Szykuje się wielki konkurent dla DubaiAirshow. Władze jednego z najmniejszych, ale i bardzo bogatych państw, Bahrajnu, zdecydowały o urządzeniu własnej wystawy, której pierwsza edycja odbędzie się w 2010.

Fragment wystawy w Dubaju, gdzie prezentowano samoloty dyspozycyjne. Ubiegłoroczna edycja zgromadziła aż 850 wystawców z 50 krajów. Dzięki temu targi stały się trzecią pod względem wielkości imprezą tego typu na świecie. Mały Bahrajn, którego główna wyspa jest nieco mniejsza od powierzchni Warszawy, a ludność liczy ok. 1 mln osób, jest najbardziej dynamicznie rozwijającym się państwem regionu i chce przejąć część zysków z organizowania imprez lotniczych w regionie / Zdjęcie: daylife.com
Umowę w tej sprawie podpisali kpt. Abdullah-man al Gaoud, wiceminister ds. lotnictwa cywilnego Bahrainu i Trevor Sidebottom, dyrektor targów w Farnborough, które pomogą w zorganizowaniu przedsięwzięcia.
Władze Bahrajnu spodziewają się, że wystawa przyciągnie 40 tys. gości i będzie stanowić realną konkurencję dla targów w niedalekim Dubaju. Rejon Zatoki Perskiej jest bowiem obecnie jednym z najbardziej lukratywnych rynków lotniczych. Bazując na wysokich cenach ropy naftowej, ogromne zamówienia składają linie lotnicze (zobacz, np.: Farnborough: Airbus – 247, Boeing – 197(?)), wojsko (zobacz, np: Eurofightery dla Arabii Saudyjskiej potwierdzone) i odbiorcy prywatni. Ci ostatni składają najwięcej zamówień na samoloty biznesowe w skali całego świata. W 2007 jeden z książąt saudyjskich złożył nawet zamówienie na A380 w wersji VIP.
Copyright © Altair