

W piątek rozpoczął się formalnie przetarg na tankowce dla amerykańskich wojsk lotniczych. To już czwarta próba wyłonienia zwycięzcy, w programie, którego wartość szacowana jest na 35 mld USD.

Rozpoczęty przetarg dotyczy 179 samolotów, które mają zastąpić przedstawione, kilkudziesięcioletnie KC-135 (najmłodszy został wyprodukowany w… 1964). Mimo, że większość z ok. 500 samolotów, posiadanych przez USAF (w jednostkach operacyjnych, rezerwy i lotnictwa Gwardii Narodowej) ma jeszcze resursy, pozwalające im służyć teoretycznie do 2050, ich utrzymanie staje się coraz droższe i – w dłuższej perspektywie czasu – nieopłacalne. W przyszłości nowe tankowce zastąpią również kilkadziesiąt nieco młodszych KC-10, wyprodukowanych w latach 1979-1987 / Zdjęcie: USAF
Pierwsza próba zakończyła się zwycięstwem Boeinga w 2002, który oferował wówczas tankowce na bazie B767. Z powodu skandalu korupcyjnego, wyniki procesu unieważniono w styczniu 2006.
Drugi przetarg wygrał w lutym 2008 Northrop Grumman, który wraz z europejskim EADS zaproponował KC-30, pochodną Airbusa A330-200MRTT (zobacz: Tankowiec USAF od Airbusa!), pokonując Boeinga KC-767. Wybrany samolot otrzymał już nawet od wojsk lotniczych oznaczenie KC-45A, jednak protest konkurenta – który wytknął istotne nieprawidłowości w sposobie prowadzenia negocjacji – doprowadziły do kolejnego unieważnienia wyników (zobacz: Przetarg na tankowce został anulowany).
Trzeci przetarg rozpisano w sierpniu 2008, uwzględniając nowe, mniej faworyzujące Northrop Grumana wymogi przetargowe. Bardzo szybko zrezygnowano jednak z przedsięwzięcia, w obliczu zbliżających się wyborów prezydenckich.
Ostatecznie o rozpoczęciu kolejne przetargu poinformowano w czwartek, a następnego dnia wysłano do Boeinga i zespołu Northrop Grumman-EADS wstępne zapytanie ofertowe. Odpowiedzi – które staną się podstawą do sformułowania konkretnych zapytań ofertowych – mają dotrzeć nie później niż 26 października bieżącego roku. Planuje się, że wyłonienie zwycięzcy nastąpi w 2010.
Założenia nowego przetargu zostały sformułowane w możliwie otwartej formule, by uniknąć zarzutów ze strony przegranego. Pentagon wymaga więc od oferentów spełnienia kilku warunków. Nowe tankowce mają mieć możliwość zaopatrywania w paliwo wszystkich obecnych i rozwijanych statków powietrznych, przy pomocy sztywnego boomu i przewodów giętkich, także jednocześnie. Muszą także same mieć możliwość pobierani paliwa w locie, a zasięg nie może być mniejszy od obecnie wykorzystywanych KC-135R. Maszyny muszą być również przystosowane – po aranżacji wnętrza – do lotów transportowych, pasażerskich i medycznych.
Kolejne wymogi związane są z działaniami bojowymi. Pentagon żąda ograniczonych zdolności samoobrony, w tym przeciwko pociskom z głowicami naprowadzanymi w podczerwieni, a także systemów, chroniących załogę przed skutkami zastosowania broni chemicznej i biologicznej. Urządzenia komunikacji muszą być zaś wprzęgnięte w sieciocentryczny system łączności wojskowej.
Samoloty powinny być również gotowe do lotów w każdym miejscu i warunkach atmosferycznych, co wymaga zdolności do lotów w zarządzanej cywilnie przestrzeni powietrznej, zgodnie z wymogami władz lotniczych FAA.
Zwycięzca przetargu powinien zagwarantować minimalne zdolności produkcyjne na poziomie 15 samolotów rocznie. Musi również serwisować samoloty przez nie mniej niż 5 lat oraz współtworzyć niezależny system serwisowania w jednostkach USAF.



















