26 kwietnia zakończy się zbieranie odpowiedzi na wstępne zapytanie ofertowe, dotyczące nowego wozu bojowego US Army. Może się jednak okazać, że przetarg nie zakończy się podpisaniem umowy.

Jeden z wozów (bwp) rozwijany w ramach Future Combat Systems. Prace nad pojazdami pancernymi FCS został jednak zarzucony w ubiegłym roku, na fali cięć budżetowych. Obecne przedsięwzięcie ma na celu zbadanie możliwości stworzenia nowych wozów tego typu, których konstruktorzy muszą jednak uwzględniać doświadczenia irackie i afgańskie / Rysunek: US Army
Amerykańskie wojska lądowe, po fiasku podstawowej części programu FCS, znalazły się w trudnym położeniu. Doświadczenia z Iraku i Afganistanu dowiodły, że lekkie pojazdy, zdolne do przerzutu drogą lotniczą, nie są w stanie skutecznie obronić się np. przed minami czy IED, nawet przy systemach obrony aktywnej. Co więcej, konieczność sprostania rosnącym wymaganiom pola walki, przy lekkich i stosunkowo niewielkich konstrukcjach, piętrzyła problemy techniczne i koszty.
Zamiast futurystycznych wizji, przedstawiciele US Army wrócili do bardziej tradycyjnych rozwiązań, modernizując czołgi Abrams, bwp Bradley i transportery Stryker.
Sprawa dostaw nowych pojazdów pozostaje jednak otwarta. Obecnie trwają prace analityczne, dotyczące kilku możliwych rozwiązań, z których jednym jest dalsza, głęboka modernizacja obecnie wykorzystywanych wozów bojowych. Drugą jest stworzenie nowych konstrukcji. Tyle, że na razie nikt nie ma wizji, jak mają one wyglądać.
Z tego powodu US Army wysłało 25 lutego wstępne zapytania ofertowe do kluczowych, amerykańskich producentów sprzętu pancernego. Przedsiębiorstwa mają 2 miesiące na odpowiedź, która przedstawi ich wstępne propozycje w tej sprawie. Wojskowi liczą, że napłyną przynajmniej 3 poważne propozycje. Zamierzają później podpisać z podmiotami przemysłowymi umowy na 27-miesieczny okres badawczo-rozwojowy, po którym możliwe byłoby przejście do właściwej procedury przetargowej.
Znamiennym jest, że wojsko nie postawiło żadnych, szczególnych wymagań technicznych. Wiadomo jedynie, że nowe pojazdy muszą mieć lepsze charakterystyki taktyczno-techniczne, niż obecnie wykorzystywane pojazdy. Jeden z oficerów scharakteryzowało to w następujący sposób, że nowa konstrukcja powinna mieć większą odporność na wybuchy IED niż samochody MRAP, zapewnić lepszą ochronę balistyczną niż Strykery, lepszą mobilność niż Abramsy oraz większą siłę ognia, jak w przypadku Bradley`ów.
Dowództwo US Army i kierownictwo Pentagonu dopiero w bliskiej przyszłości podejmie kierunkową decyzję, w sprawie przyszłości sprzętu pancernego. Głównymi czynnikami branymi pod uwagę, będą nie zakończone jeszcze analizy, dotyczące podatności modernizacyjnej podstawowych, wykorzystywanych obecnie wozów oraz odpowiedzi na zapytania ofertowe, dotyczące nowych konstrukcji.





















