Reklama
Reklama

Według danych opublikowanych przez Sputnik Kazachstan, w czasie trwających od początku stycznia 2022 rozruchów zginęły do wczoraj 164 osoby. Najwięcej – 103 w Ałmatach. Wśród zabitych w tym mieście jest dwoje dzieci.

Jeden z płonących budynków w Ałmatach. Szacuje się, że tylko w tym mieście uszkodzonych zostało blisko 2 tysiące budynków, w tym rządowych i należących do przedsiębiorstw handlowych i banków / Zdjęcie: Twitter

W innych miejscach ofiar jest mniej. W rejonie (obwodzie) Kyzyłorda zginęło 21 osób, w Żambylskim – 10 osób, a w rejonie Ałmaty – 8.

Manifestacje w Kazachstanie wybuchły po podniesieniu cen gazu używanego tam powszechnie do zasilania samochodów osobowych. W krótkim czasie manifestanci zaczęli używać broni strzeleckiej i pojawiły się ofiary wśród funkcjonariuszy walczących z rozruchami. Jednocześnie pojawiły się postulaty polityczne, w tym żądanie odejścia z życia politycznego byłego wieloletniego prezydenta, Nursułtana Nazarbajewa. W wyniku rozruchów do dymisji podał się rząd.

5 stycznia wieczorem prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zwrócił się o pomoc do ODKB (Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym). Następnego dnia do Kazachstanu zostały wysłane pierwsze pododdziały Wspólnych sił pokojowych, głównie rosyjskie (Wojska ODKB w Kazachstanie, 2022-01-06). To pierwsza taka interwencja w historii ODKB.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.