Wiadomości
Brytyjskie ministerstwo obrony ujawniło fakt intensywnego wykorzystywania w ostatnim czasie śmigłowców ze snajperami na pokładzie.
Amerykanie informowali o wzmożonym wykorzystaniu w Iraku bsl Predator, uzbrojonych w pociski Hellfire. Patrolując teren i wykrywając grupy partyzantów, ostrzeliwują ich pozycje z ppk. Brytyjczycy ujawnili, że w podobne zadanie spełniają w ich kontyngencie snajperzy, operujący z pokładów śmigłowców Merlin i Lynx.
Maszyny z członkami sekcji snajperskich wykorzystywane są do ochrony operacji lądowych, głównie misji pacyfikacyjnych, konwojów i zadań ewakuacji medycznej. Biorą one również udział w patrolowaniu dróg i rurociągów, poszukując ewentualnych zamachowców. Ostatnia, największa operacja, związana był z zapewnieniem osłony śmigłowcom amerykańskim i brytyjskim, ewakuującym personel władz miejskich Basry i wysadzających w rejonie budynków administracyjnych desant brytyjskiej piechoty. Snajperzy wylatują również na akcje, na wezwanie jednostek naziemnych.
By działać z pokładów śmigłowców, snajperzy przechodzą dodatkowe, 9-tygodniowe szkolenie w Honington. Według strzelców, mimo początkowych, mniej niż miernych skutków, z czasem zdobywa się umiejętność precyzyjnego trafiania w cel, nawet z poruszającego się śmigłowca. I choć nie można osiągnąć identycznej celności, co w przypadku klasycznego strzelania, snajper w helikopterze ma o wiele lepszy przegląd sytuacji i może strzelać na większe dystanse. Jednocześnie można zminimalizować straty wśród osób postronnych.

Amerykanie informowali o wzmożonym wykorzystaniu w Iraku bsl Predator, uzbrojonych w pociski Hellfire. Patrolując teren i wykrywając grupy partyzantów, ostrzeliwują ich pozycje z ppk. Brytyjczycy ujawnili, że w podobne zadanie spełniają w ich kontyngencie snajperzy, operujący z pokładów śmigłowców Merlin i Lynx.
Maszyny z członkami sekcji snajperskich wykorzystywane są do ochrony operacji lądowych, głównie misji pacyfikacyjnych, konwojów i zadań ewakuacji medycznej. Biorą one również udział w patrolowaniu dróg i rurociągów, poszukując ewentualnych zamachowców. Ostatnia, największa operacja, związana był z zapewnieniem osłony śmigłowcom amerykańskim i brytyjskim, ewakuującym personel władz miejskich Basry i wysadzających w rejonie budynków administracyjnych desant brytyjskiej piechoty. Snajperzy wylatują również na akcje, na wezwanie jednostek naziemnych.
By działać z pokładów śmigłowców, snajperzy przechodzą dodatkowe, 9-tygodniowe szkolenie w Honington. Według strzelców, mimo początkowych, mniej niż miernych skutków, z czasem zdobywa się umiejętność precyzyjnego trafiania w cel, nawet z poruszającego się śmigłowca. I choć nie można osiągnąć identycznej celności, co w przypadku klasycznego strzelania, snajper w helikopterze ma o wiele lepszy przegląd sytuacji i może strzelać na większe dystanse. Jednocześnie można zminimalizować straty wśród osób postronnych.








