Reklama
Reklama

Siły NATO w Afganistanie mają nowego dowódcę. We wtorek, w godzinach przedpołudniowych odbyła się w Kabulu uroczystość przekazania obowiązków dowódczych siłami ISAF gen. Davidowi McKiernanowi. Amerykanin zastąpił na tym stanowisku swojego rodaka, gen. Dana McNeilla.

Ceremonia zmiany dowódców IASF. Od lewej stoją Prezydent Islamskiej Republiki Afganistanu, Hamid Karzai, ustępujący dowódca ISAF, gen. Dan McNiell, dowódca Joint Forces Command Brunssum, gen. Egon Ramms i nowy dowódca, gen. David McKiernan / Zdjęcie: ISAF

Gen. Dan McNiell objął dowództwo ISAF 16 miesięcy temu. Na okres jego pobytu w Afganistanie przypadło skokowe zintensyfikowanie działań ze strony talibów i ich sojuszników. Z drugiej jednak strony część obserwatorów stwierdza, że na wzrost przemocy wpływ mógł mieć sam generał. Jego poprzednik, Brytyjczyk David Richards, promował lokalne porozumienia o zawieszeniu broni i koncentrowanie się na programach odbudowy. McNeill wprowadził bardziej agresywną taktykę, co mogło mieć wpływ na wzrost oporu. W tym czasie zaczęto bowiem intensywnie wykorzystywać m.in. lotnictwo do ataków na domniemane pozycje partyzantów, powodując zdecydowane zwiększenie liczby ofiar wśród cywilów. Po zdaniu obowiązków, generał zacznie szykować się do odejścia z wojska. Przejdzie na emeryturę w lipcu.

Jego następca ma bardzo bogatą przeszłość. Służy w armii od 36 lat, przechodząc wszystkie szczeble wojskowej kariery. Służył m.in. w jednostkach amerykańskich w Europie, Korei i na Bliskim Wschodzie. Brał także udział w misjach Bośni i Hercegowinie, Albanii i Kosowie. W 2003 dowodził komponentem lądowym wojsk atakujących Irak. Od 2005 był dowódcą US Army w Europie.

Ceremonia zmiany dowódców IASF. Od lewej stoją Prezydent Islamskiej Republiki Afganistanu, Hamid Karzai, ustępujący dowódca ISAF, gen. Dan McNiell, dowódca Joint Forces Command Brunssum, gen. Egon Ramms i nowy dowódca, gen. David McKiernan / Zdjęcie: ISAF

Gen. Dan McNiell objął dowództwo ISAF 16 miesięcy temu. Na okres jego pobytu w Afganistanie przypadło skokowe zintensyfikowanie działań ze strony talibów i ich sojuszników. Z drugiej jednak strony część obserwatorów stwierdza, że na wzrost przemocy wpływ mógł mieć sam generał. Jego poprzednik, Brytyjczyk David Richards, promował lokalne porozumienia o zawieszeniu broni i koncentrowanie się na programach odbudowy. McNeill wprowadził bardziej agresywną taktykę, co mogło mieć wpływ na wzrost oporu. W tym czasie zaczęto bowiem intensywnie wykorzystywać m.in. lotnictwo do ataków na domniemane pozycje partyzantów, powodując zdecydowane zwiększenie liczby ofiar wśród cywilów. Po zdaniu obowiązków, generał zacznie szykować się do odejścia z wojska. Przejdzie na emeryturę w lipcu.

Jego następca ma bardzo bogatą przeszłość. Służy w armii od 36 lat, przechodząc wszystkie szczeble wojskowej kariery. Służył m.in. w jednostkach amerykańskich w Europie, Korei i na Bliskim Wschodzie. Brał także udział w misjach Bośni i Hercegowinie, Albanii i Kosowie. W 2003 dowodził komponentem lądowym wojsk atakujących Irak. Od 2005 był dowódcą US Army w Europie.

Reklama
Reklama

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.