Reklama
Reklama

W projekcie budżet USA na 2010 znalazły się dodatkowe środki na program kosmiczny. Kontynuowane będą przygotowania do załogowego lotu na Księżyc. Podtrzymano jednak zamierzenie wycofania z użycia promów kosmicznych.

W 2010 definitywnie zakończą służbę promy kosmiczne. Amerykanie - według oficjalnych danych - wyprodukowali ich 7 egz., z czego 2 uległy rozbiciu. Pierwszy załogowy, orbitalny lot odbył się w 1981. Ich głównym zadaniem był pierwotnie niszczenie sowieckich satelitów. Po zakończeniu Zimnej Wojny priorytetowymi stały się misje cywilne. Dysponując dużą ładownością i miejscami dla 7-8 kosmonautów, stały się podstawowym środkiem transportu na ISS. Były jednak coraz droższe w utrzymaniu, a ich eksploatacja po 2010 wymagałaby zwielokrotnienie wydatków / Zdjęcie: NASA

W 2010, łącznie z kwotami z planu dofinansowania gospodarki, NASA ma otrzymać 18,7 mln USD, czyli o 2,4 mld więcej, niż w 2008. Dodatkowe środki zostaną przeznaczone na badanie zmian klimatycznych (1,3 mld USD będą kosztować nowe satelity pogodowe i badawcze), a także na przygotowania do lotu załogowego na Księżyc oraz na wysyłanie kolejnych sond ku granicom Układu Słonecznego.

Są to priorytety, ustalone jeszcze w czasie prezydentury George`a Busha. Barack Obama podtrzymał również decyzję swojego poprzednika o wycofaniu promów kosmicznych w 2010. Jedyną zmianą w tym harmonogramie jest możliwość odbycia jednego lotu więcej, dla ukompletowania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Projekt budżet NASA spotkał się z mieszanym przyjęciem. Część naukowców uważa, że zwiększenie wydatków kosmicznych jest krokiem w dobrym kierunku, pozwalając rozwijać programy cywilne i wojskowe, zgodnie z interesem narodowym USA. Inni twierdzą jednak, że wzrost jest jednak nie wystarczający, szczególnie pod kątem tworzenia nowych miejsc pracy.

W 2010 definitywnie zakończą służbę promy kosmiczne. Amerykanie - według oficjalnych danych - wyprodukowali ich 7 egz., z czego 2 uległy rozbiciu. Pierwszy załogowy, orbitalny lot odbył się w 1981. Ich głównym zadaniem był pierwotnie niszczenie sowieckich satelitów. Po zakończeniu Zimnej Wojny priorytetowymi stały się misje cywilne. Dysponując dużą ładownością i miejscami dla 7-8 kosmonautów, stały się podstawowym środkiem transportu na ISS. Były jednak coraz droższe w utrzymaniu, a ich eksploatacja po 2010 wymagałaby zwielokrotnienie wydatków / Zdjęcie: NASA

W 2010, łącznie z kwotami z planu dofinansowania gospodarki, NASA ma otrzymać 18,7 mln USD, czyli o 2,4 mld więcej, niż w 2008. Dodatkowe środki zostaną przeznaczone na badanie zmian klimatycznych (1,3 mld USD będą kosztować nowe satelity pogodowe i badawcze), a także na przygotowania do lotu załogowego na Księżyc oraz na wysyłanie kolejnych sond ku granicom Układu Słonecznego.

Są to priorytety, ustalone jeszcze w czasie prezydentury George`a Busha. Barack Obama podtrzymał również decyzję swojego poprzednika o wycofaniu promów kosmicznych w 2010. Jedyną zmianą w tym harmonogramie jest możliwość odbycia jednego lotu więcej, dla ukompletowania Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Projekt budżet NASA spotkał się z mieszanym przyjęciem. Część naukowców uważa, że zwiększenie wydatków kosmicznych jest krokiem w dobrym kierunku, pozwalając rozwijać programy cywilne i wojskowe, zgodnie z interesem narodowym USA. Inni twierdzą jednak, że wzrost jest jednak nie wystarczający, szczególnie pod kątem tworzenia nowych miejsc pracy.

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.