Reklama
Reklama

Problemów z MCAS ciąg dalszy

Próby samolotu komunikacyjnego Boeing 737 Max, przeprowadzone przez inspektorów amerykańskiej Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) wykazały problem przetwarzania danych, który wpływa na zdolność pilotów do wykonania czynności procedury awaryjnej w przypadku niekontrolowanego działania statecznika poziomego, w odpowiedzi na błędne działanie oprogramowania układu wspomagania stateczności zabezpieczającego przed przeciągnięciem (Maneuvering Characteristics Augmentation System, MCAS).

Kolejne problemy działania układu MCAS oznaczają dalszą zwłokę w powrocie Boeingów 737 Max do lotów zarobkowych / Zdjęcie: Boeing
 

Podczas prób w symulatorze w zeszłym tygodniu, piloci FAA odkryli problem, który wpłynął na ich zdolność do szybkiego i łatwego postępowania zgodnie z wymaganymi procedurami awaryjnymi w przypadku niekontrolowanego działania statecznika poziomego. Chodziło o sposób, w jaki dane są przetwarzane przez komputer pokładowy – informuje FlightGlobal.

FAA potwierdza, że zidentyfikowała potencjalne ryzyko, któremu Boeing musi zapobiec. FAA realizuje dokładny proces, a nie wyznaczony harmonogram, w celu przywrócenia Boeingów 737 Max do lotów komercyjnych. FAA zniesie zakaz lotów 737 Max, jeśli uznamy je za bezpieczne – mówią przedstawiciele FAA.

Kontynuujemy ocenę modyfikacji oprogramowania MCAS i wciąż opracowujemy niezbędne wymagania dotyczące szkolenia [pilotów] – dodaje FAA. Ponadto FAA zajmuje się zaleceniami otrzymanymi od tzw. rady doradczej ds. technicznych, zwołanej w celu dokonania przeglądu projektu 737 Max.

W odpowiedzi koncern z Seattle poinformował, że FAA określiła dodatkowy wymóg i zwróciła się do producenta o rozwiązanie [problemu] poprzez zmiany oprogramowania, które producent opracowywał przez ostatnich osiem miesięcy. Boeing zgadza się z decyzją i wymaganiami FAA i pracuje nad oprogramowaniem [MCAS, które] zmniejszy wysiłek pilota dzięki uwzględnieniu potencjalnej przyczyny niekontrolowanego działania statecznika poziomego.

Boeing nie zwróci się do FAA w sprawie ponownego certyfikowania 737 Max, dopóki nie spełni wszystkich niezbędnych wymagań certyfikacyjnych i nie zapewni bezpiecznego powrotu do eksploatacji – czytamy w oświadczeniu Boeinga (EASA i ECA chcą sprawdzić MAX-y, 2019-05-24).

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.