Rozwój Targów, rozwój przemysłu

Z prezesem Targów Kielce Sp. z o.o., organizatora MSPO, dr. Andrzejem MOCHONIEM, rozmawia Tomasz HYPKI.

- Panie prezesie, to Pan przyczynił się do powrotu do tradycji spotkań przedstawicieli rządu z prezesami polskiej zbrojeniówki. Wszyscy gratulują sukcesu. To było dobre spotkanie.

- Dużą rolę w przygotowaniu spotkania odegrało Ministerstwo Gospodarki. Zaangażował się i pan minister Dariusz Bogdan, i dyrektor Departamentu Spraw Obronnych, p. Tadeusz Pyrcak. Inicjatywę poparli wiceministrowie Skarbu Państwa, Krzysztof Łaszkiewicz, i Obrony Narodowej, Zenon Kosiniak-Kamysz. Jestem pewien, że w ten sposób odrodziła się ważna tradycja, istotna dla całej polskiej obronności.

Ale to nie wszystko. Bardzo ważna była też konferencja organizowana przez MSZ. Po raz pierwszy przedstawiciele tego resortu przedstawili oficjalnie zasady eksportu polskiego uzbrojenia. Będą one miały ważny wpływ na rozwój naszego przemysłu obronnego. To też dobry początek nowej tradycji.

Ciekawą konferencję zorganizował Uniwersytet Świętokrzyski. Cieszę się, że MSPO staje się miejscem ważnych debat i refleksji na bezpieczeństwem nie tylko Polski, ale i świata. Za 2-3 lata powinno to być miejsce równie ważne dla obronności, jak Krynica dla dyskusji nad gospodarką.

Kluczowe postaci targów MSPO: dr Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce SA (z lewej) oraz Katarzyna Prostak, zastępca Dyrektora Wydziału Targów Targów Kielce (z prawej)

- Czy MSPO rozwijają się także pod względem ekonomicznym?

- Salon jest coraz większy. I tak będzie zapewne w kolejnych latach. Ale rozwijają się całe Targi Kielce i ich otoczenie. Wystarczy spojrzeć choćby na dwa nowe hotele w naszym sąsiedztwie.

Już na początku 2010 zmierzamy pokryć dachem przestrzeń pomiędzy głównymi halami. Targi w najbliższych latach będą wielkim placem budowy. A ważnym celem jest utworzenie na naszym terenie Centrum Kongresowego dla 1700 osób.

- W tym roku gospodarzem wystawy narodowej była Szwecja. Kto w przyszłym roku? - Prowadzimy rozmowy z ważnym krajem Europy Południowej. Ważnym w branży zbrojeniowej. Nie mogę jednak oficjalnie powiedzieć, o jaki kraj chodzi. Dyplomacja ma swoje wymogi. Myślę, że przyszłoroczna wystawa będzie bardzo ciekawa. Tym bardziej, że z krajem, o którym mówimy, polski przemysł zbrojeniowy ma coraz ściślejsze kontakty.

- Jaki będzie MSPO 2009?

- Kluczowa dla charakteru naszego Salonu w kolejnych latach jest decyzja o profesjonalizacji polskiej armii. Będzie nas odwiedzać więcej ludzi w mundurach, którzy będą mieli jeszcze większe wymagania wobec dostawców. Mam nadzieję, że do tego czasu zmniejszy się sztuczna bariera między przedstawicielami przemysłu i armii, wytworzona w ostatnich latach. Nasze targi będą starały się w tym pomóc.

Udostepnij

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.