Reklama
Reklama

Rosyjska taktyka użycia pocisków powietrze-powietrze

W rosyjskim czasopiśmie Wojennaja Mysl (ros. Myśl Wojenna), wydawanym przez resort obrony, opublikowany został artykuł dotyczący tematyki użycia samolotów bojowych w walce powietrznej w czasie agresji na Ukrainę. Autorzy artykułu – płk A.J. Stiopkin, ppłk A.A. Gwozdienko i J.G. Krawcow – zwracają uwagę na cechy charakterystyczne walk powietrznych w tej wojnie.

 

Głównym środkiem zwalczania ukraińskiego lotnictwa w WKS są pociski powietrze-powietrze dalekiego zasięgu R-37M / Zdjęcie: X

Autorzy wskazują, że rosyjskie WKS (Wojska Lotniczo-Kosmiczne) dysponują dużą przewagą techniczną własnego lotnictwa nad maszynami PS ZSU (Sił Powietrznych Ukrainy). Jednak złożony charakter walk, wykorzystanie przez Ukraińców synergii z naziemną OPL (zarówno proweniencji zachodniej jak i wschodniej) i dużego wsparcia ukraińskich sojuszników (zwłaszcza w obszarze rozpoznania i zarządzania informacjami) w ciągu ponad 4 lat wojny wciąż uniemożliwiają Rosjanom swobodnego operowania lotnictwem. Nakładają się na to także braki WKS, głównie w obszarze rozpoznania i zarządzania informacjami.

Systemowa słabość WKS i dotkliwe straty spowodowały, że konieczne stało się używanie głównie pocisków powietrze-powietrze dalekiego zasięgu do rażenia ukraińskich samolotów z bezpiecznego dystansu. Początkowo w czasie wojny stosowano głównie pociski R-33 przenoszone przez samoloty myśliwskie MiG-31BM. Ich skuteczność była jednak ograniczona, dlatego Rosjanie przeszli na znacznie nowocześniejsze R-37M z aktywną głowicą radiolokacyjną i zasięgiem do ok. 300 km. Oprócz MiG-31BM przenosić je mogą również samoloty Su-35S, Su-30SM2 i Su-57.

Sukcesy przyniosło Rosjanom stosowanie środków mylenia i wprowadzania w błąd przeciwnika. Pociski R-37M nie były wystrzeliwane bezpośrednio w kierunku ukraińskich samolotów, lecz po wykonaniu manewru, pod kątem nawet 180° względem maszyn ukraińskich. Drastycznie zmniejszało to zasięg pocisków, lecz powodowało zaskoczenie przeciwnika, który nie był gotowy i nie miał dość czasu na wykonanie odpowiednich manewrów obronnych.

Wymusiło to na Ukrainie zmianę taktyki działania, a także rozszerzenie współpracy wywiadowczej z sojusznikami (monitorowanie startów maszyn uzbrojonych w pociski dalekiego zasięgu). Zaczęto też stosować zasadzki mobilnej naziemnej OPL, co ułatwiła szablonowość działań Rosjan. Przełożyło się to na zadanie Rosjanom kilku poważnych strat, szczególnie na początku 2024 (dwa samoloty wczesnego ostrzegania A-50).

Choć artykuł tej kwestii nie porusza, duże problemy WKS w walce powietrznej z PS ZSU spowodowały też konieczność oddalenia lotnictwa od linii styczności wojsk w misjach uderzeniowych przeciwko celom naziemnym. Również w tym przypadku konieczne stało się wykorzystanie uzbrojenia dalekiego zasięgu klasy powietrze-ziemia, takiego jak pociski manewrujące, a zwłaszcza kierowane bomby szybujące. Takie uzbrojenie umożliwia operowanie poza zasięgiem ukraińskiego lotnictwa i OPL.

Autorzy artykułu wskazują, że dla uzyskania większych sukcesów lotnictwa WKS niezbędne będzie kontynuowanie prac nad coraz nowocześniejszymi samolotami i uzbrojeniem. Postulują oni zwiększanie zasięgu systemów bojowych, odporności na zakłócenia, zmniejszenie skutecznej powierzchni odbicia, czy też implementację zdolności wskazywania celów przez różne systemy i możliwość zmiany celu już po wystrzeleniu pocisku.

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.