Wiadomości
W wieku 100 lat zmarł Sergei I. Sikorsky, syn pioniera budowy śmigłowców – Igora. Pracował w koncernie Sikorsky do 1992, gdy przeszedł na emeryturę.
18 września 2025, w wieku 100 lat zmarł Sergei I. Sikorsky, syn pioniera budowy śmigłowców – Igora. Przez 41 lat pracował w koncernie Sikorsky. Jego żoną była Holenderka Elena van Mechelen.
Sergei I. Sikorsky urodził się w Nowym Jorku w 1925. Dorastał w Connecticut, gdzie obserwował, jak jego ojciec buduje słynne łodzie latające. Jego życie zostało uformowane przez pracę ojca i pasję do lotnictwa. W ich domu pojawiały się takie sławy, jak Charles Lindbergh, Jimmie Doolittle, czy Eddi Rickenbacker.
Sergei odbył pierwszy lot w wieku 8 lat na fotelu drugiego pilota dwusilnikowej amfibii S-38. Później obserwował, jak jego ojciec opracowuje pierwszy udany śmigłowiec – Sikorsky VS-300. Latał nim jako pasażer, z ojcem za sterami.

Podczas II wojny światowej Sergei I. Sikorsky wstąpił do US Coast Guard, gdzie został przydzielony do Helicopter Development Unit na lotnisku Floyd Bennett Field w Brooklynie. Brał tam udział w rozwoju pierwszych wciągarek ratowniczych. Po wojnie ukończył studia na wydziale sztuk pięknych Uniwersytetu we Florencji, gdzie uczył się włoskiego, niemieckiego i francuskiego. Zdobyte umiejętności wykorzystał po ukończeniu studiów.
W 1951 dołączył do zakładów Sikorsky, gdzie pracował w dziale marketingu i sprzedaży międzynarodowej. W ramach tej pracy odbył szereg misji zagranicznych w Europie i Azji. Zajmował się m.in. koprodukcją śmigłowca transportowego Sikorsky CH-53G dla niemieckich sił zbrojnych. Do USA powrócił w 1976, u zarania ery Black Hawków. Jako wiceprezes oddziału w Stratford nadzorował programy koprodukcyjne koncernu. Później realizował projekty specjalne. W 1992 przeszedł na emeryturę. Nadal jednak aktywnie współpracował z przedsiębiorstwem Sikorsky.








