Reklama
Reklama

Na Uralu rozbił się Su-24M

Wczoraj pod Czelabińskiem rozbił się frontowy bombowiec WWS Su-24M. Członkom jego załogi udało się katapultować i przeżyć wypadek.

Do wypadku doszło wczoraj o 12:54 czasu moskiewskiego. Su-24M należący do jednostki wojskowej 69806 z lotniska Szagoł pod Czelabińskiem, leciał na poligon pod Safakulewskiem w Obwodzie Kurganskim. Miał to być jego ostatni lot przed przekazaniem do zakładów remontowych. Samolot rozbił się 3 km od wioski Nikołajewka w Rejonie Etkulskim, ok. 70 km od lotniska.

Powodem wypadku było prawdopodobnie oderwanie się osłony radiolokatora w przedniej części kadłuba. Załoga, nie mogąc kontynuować lotu, zdecydowała się na katapultowanie. Inna wersja mówi o awarii systemu sterowania.

Obaj członkowie załogi rozbitego Su-24M przeżyli wypadek i zostali przewiezieni do szpitala. Ich stan lekarze oceniają jako zadowalający.

Zdjęcia: GU MCzS Obwodu Czelabińskiego

Do czasu wyjaśnienia przyczyn wypadku, loty Su-24 z lotniska Szagoł zostały wstrzymane. Członkowie ekipy poszukiwawczo-ratowniczej odnaleźli już czarne skrzynki samolotu. Ich stan jest jednak na tyle zły, że odczytanie zarejestrowanych danych może okazać się niemożliwe.

W ciągu ostatniej dekady w FR rozbiło się około 20 Su-24/24M. Jeden z nich rozbił się kilka miesięcy temu niedaleko miejsca wczorajszego wypadku (Su-24 rozbił się podczas tankowania, 2012-02-14).

Przeciwko lotom Su-24 coraz ostrzej protestują mieszkańcy Czelabińska. Przeszkadza im hałas, obawiają się oni także możliwości upadku samolotu na miasto. Sprawa od dłuższego czasu czeka na wyrok sądu.

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.