Wiadomości
W katastrofie balonu na ogrzane powietrze w Nowej Zelandii zginął pilot i 10 pasażerów. Balon zahaczył o linię elektryczną.
Balon, sterowany przez znanego lokalnego pilota, wykonywał lot widokowy w regionie Wairarapa, po starcie z Carterton. Pasażerami było 5 par wycieczkowiczów z rejonu stolicy - Wellington, odległej o 80 km. Po 45 minutach lotu, o 7:30 czasu lokalnego (wczoraj 19:30 czasu polskiego) pilot próbował lądować na padoku koło Clareville przy Somerset Road. Balon zahaczył wówczas o linię wysokiego napięcia i płonąc zwalił się na ziemię obok autostrady stanowej nr 2. W wyniku uderzenia zginęli wszyscy, którzy lecieli balonem, w tym dwoje ludzi, którzy wypadli lub wyskoczyli z gondoli przed upadkiem na ziemię.
Balon należał do Early Morning Balloons z Hastings. Jego pilotem był Lance Hopping, który wylatał balonami ponad 10 tys. h. Typowy lot widokowy z Carterton trwa około godziny, ale zdarzają loty kilkugodzinne. Podstawowa cena za lot wynosi 350 dolarów od osoby.
Nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Według świadków, powłoka balonu zapaliła się w czasie lotu, ok. 150 m nad ziemią, co zmusiło pilota do awaryjnego lądowania, które okazało się tragiczne w skutkach. Zwłoki ofiar przewieziono do kostnicy w Wellington Hospital.
To najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w Nowej Zelandii od 1979. Wówczas to McDonnell Douglas DC-10 należący do Air New Zealand rozbił się o wulkan Erebus. W tamtej katastrofie zginęło 257 osób.

Balon, sterowany przez znanego lokalnego pilota, wykonywał lot widokowy w regionie Wairarapa, po starcie z Carterton. Pasażerami było 5 par wycieczkowiczów z rejonu stolicy - Wellington, odległej o 80 km. Po 45 minutach lotu, o 7:30 czasu lokalnego (wczoraj 19:30 czasu polskiego) pilot próbował lądować na padoku koło Clareville przy Somerset Road. Balon zahaczył wówczas o linię wysokiego napięcia i płonąc zwalił się na ziemię obok autostrady stanowej nr 2. W wyniku uderzenia zginęli wszyscy, którzy lecieli balonem, w tym dwoje ludzi, którzy wypadli lub wyskoczyli z gondoli przed upadkiem na ziemię.
Balon należał do Early Morning Balloons z Hastings. Jego pilotem był Lance Hopping, który wylatał balonami ponad 10 tys. h. Typowy lot widokowy z Carterton trwa około godziny, ale zdarzają loty kilkugodzinne. Podstawowa cena za lot wynosi 350 dolarów od osoby.
Nie wiadomo, co było przyczyną katastrofy. Według świadków, powłoka balonu zapaliła się w czasie lotu, ok. 150 m nad ziemią, co zmusiło pilota do awaryjnego lądowania, które okazało się tragiczne w skutkach. Zwłoki ofiar przewieziono do kostnicy w Wellington Hospital.
To najtragiczniejsza katastrofa lotnicza w Nowej Zelandii od 1979. Wówczas to McDonnell Douglas DC-10 należący do Air New Zealand rozbił się o wulkan Erebus. W tamtej katastrofie zginęło 257 osób.








