Wiadomości
Wczoraj, 13 lipca 2026 około południa rutynowy lot treningowy wykonywał należący do US Marine Corps samolot bojowy F/A-18D Hornet. Wystartował on z lotniska międzynarodowego Seattle-Boeing Field w stanie Waszyngton i miał na nie powrócić. Na pokładzie samolotu znajdował się tylko pilot.

F/A-18D nie powrócił na miejsce startu. Rozbił się na zalesionym zboczu góry Rainier w pobliżu jeziora Rimrock w hrabstwie Yakima. Jego wrak spłonął.
Pilot zdołał się katapultować. Bezpiecznie wylądował na spadochronie i oddalił od miejsca upadku samolotu. Został odnaleziony przez patrol lokalnego zastępcy szeryfa i przewieziony do miejscowego szpitala. Tam okazało się, że odniósł niewielkie obrażenia.
Pożar wywołany upadkiem F/A-18D gasiła Straż Pożarna z Naches. Wspierały ją śmigłowce.
Nie wiadomo, co było przyczyną wypadku.
Rozbity samolot to dwumiejscowy, dwusilnikowy samolot wielozadaniowy McDonnell Douglas F/A-18D Hornet, nr rej. 165412, nr ser. 1440/D143 o kodzie WS-415. Należał do Marine Fighter Attack Squadron 323 (VMFA-323 Death Rattlers), Marine Aircraft Group 11, 3rd Marine Aircraft Wing, bazującego w Marine Corps Air Station Miramar w Kalifornii.








