Wiadomości
Kolumbia zdecydowała się na zakup 17 szwedzkich myśliwców Saab JAS 39 Gripen za 3,1 mld EUR. O wyborze poinformował prezydent Gustavo Petro. W związku z napięciami w stosunkach z USA Bogota zrezygnowała z oferty amerykańskiej (Lockheed Martin F-16). W pokonanym polu została także droższa propozycja francuska (Dassault Rafale). Kolumbia zdecydowała o wyborze Gripenów już w kwietniu 2025. Od tego czasu trwały negocjacje dotyczące warunków kontraktu.

Saab ma dostarczyć Kolumbii 15 jednomiejscowych myśliwców Gripen E i 2 dwumiejscowe myśliwce Gripen F. Wesprze też projekty wojskowe i cywilne w ramach dwóch umów offsetowych, skoncentrowanych na obronności, technologii i infrastrukturze. Dostawy mają zostać zrealizowane do 2032.
Wcześniej 36 JAS 39 Gripen kupiła sąsiadująca z Kolumbią Brazylia. Saab zbudował w tym kraju zakład montażowy dla tych samolotów. Kolumbia liczy na podobne, choć w mniejszej skali, korzyści.
Gustavo Petro powiedział, że nowe samoloty zostaną wykorzystane do odstraszania od agresji wobec Kolumbii, niezależnie od jej źródła. Kolumbia i większość Ameryki Łacińskiej pozostają w ostrym sporze z USA z powodu zainicjowanej przez Donalda Trumpa kampanii wojskowej wymierzonej w przemytnicze łodzie narkotykowe na Karaibach i wschodnim Pacyfiku. Petro, pierwszy lewicowy prezydent Kolumbii, wspiera prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Obaj twierdzą, że ostatecznym celem amerykańskiej interwencji jest przejęcie wenezuelskich zasobów naftowych i destabilizacja Ameryki Łacińskiej. Trump wycofał amerykańską pomoc finansową dla Kolumbii i usunął ją z listy państw postrzeganych jako sojusznicy w walce z handlem narkotykami.








