Wiadomości
Tom Huber, 37-letni niemiecki pilot, wylądował na najwyższym szczycie RFN, Zugspitze, na wysokości ok. 2600 m n.p.m.

Huber leciał swoim Zlin Savage Classic. Lądowanie odbyło się na specjalnie przygotowanym pasie, na płaskowyżu Zugspitzplatt, gdzie mieści się najwyżej położony w Niemczech ośrodek narciarski. Lądowisko miało zaledwie 100 m długości. Warunki były trudne: brak słońca, spore zachmurzenie. Mimo tego pilotowi udało się posadzić maszynę za pierwszym podejściem. Bez problemów udało mu się potem wystartować.
Huber powtórzył w ten sposób wyczyn innego niemieckiego pilota, który na podobnym samolocie, Piper J-3 Cub, wylądował na Zugspitze 23 marca 1958.

Huber leciał swoim Zlin Savage Classic. Lądowanie odbyło się na specjalnie przygotowanym pasie, na płaskowyżu Zugspitzplatt, gdzie mieści się najwyżej położony w Niemczech ośrodek narciarski. Lądowisko miało zaledwie 100 m długości. Warunki były trudne: brak słońca, spore zachmurzenie. Mimo tego pilotowi udało się posadzić maszynę za pierwszym podejściem. Bez problemów udało mu się potem wystartować.
Huber powtórzył w ten sposób wyczyn innego niemieckiego pilota, który na podobnym samolocie, Piper J-3 Cub, wylądował na Zugspitze 23 marca 1958.








