Reklama
Reklama

Boeing przekazał przedwczoraj trzeci samolot C-17 Globemaster III dla skrzydła ciężkiego lotnictwa transportowego NATO, z bazą w węgierskim Pápa. Kończy to proces dostaw dla tej jednostki.

Ostatni C-17, przeznaczony dla HAW, startuje z lotniska fabrycznego Boeinga w Long Beach. Samoloty będą wspólnie wykorzystywane przez 30 lat. Przynajmniej tyle będzie obowiązywać umowa w tej sprawie. Wsparcie logistyczne i serwisowe zapewnia producent / Zdjęcie: Boeing

Uroczystość miała miejsce w zakładach koncernu w Long Beach. Samolot wkrótce trafi do macierzystej bazy w węgierskim Pápa i zasili Heavy Airlift Wing (HAW). Jest to jednostka, odpowiedzialna za świadczenie usług transportowych dla 12 państw Sojuszu (oraz Szwecji i Finlandii), które wyłożyły środki na zakup samolotów i organizację węgierskiej bazy. Każde z państw deleguje do skrzydła tylu żołnierzy i może korzystać z maszyn w takim wymiarze, ile wynosi jego udział procentowy w finansowaniu przedsięwzięcia.

Największą rolę odgrywają w związku z tym Amerykanie, którzy wnieśli do jednostki m.in. jednego C-17, opłaconego z własnych funduszy. Nasz kraj zapewnił sobie możliwość wykorzystania maszyn w wymiarze 150 h rocznie.

Transportowce z Pápa już rozpoczęły służbę. We wrześniu odbył się pierwszy lot do Afganistanu, na rzecz kontyngentu szwedzkiego. Globemastery latały również do Kosowa.

Ostatni C-17, przeznaczony dla HAW, startuje z lotniska fabrycznego Boeinga w Long Beach. Samoloty będą wspólnie wykorzystywane przez 30 lat. Przynajmniej tyle będzie obowiązywać umowa w tej sprawie. Wsparcie logistyczne i serwisowe zapewnia producent / Zdjęcie: Boeing

Uroczystość miała miejsce w zakładach koncernu w Long Beach. Samolot wkrótce trafi do macierzystej bazy w węgierskim Pápa i zasili Heavy Airlift Wing (HAW). Jest to jednostka, odpowiedzialna za świadczenie usług transportowych dla 12 państw Sojuszu (oraz Szwecji i Finlandii), które wyłożyły środki na zakup samolotów i organizację węgierskiej bazy. Każde z państw deleguje do skrzydła tylu żołnierzy i może korzystać z maszyn w takim wymiarze, ile wynosi jego udział procentowy w finansowaniu przedsięwzięcia.

Największą rolę odgrywają w związku z tym Amerykanie, którzy wnieśli do jednostki m.in. jednego C-17, opłaconego z własnych funduszy. Nasz kraj zapewnił sobie możliwość wykorzystania maszyn w wymiarze 150 h rocznie.

Transportowce z Pápa już rozpoczęły służbę. We wrześniu odbył się pierwszy lot do Afganistanu, na rzecz kontyngentu szwedzkiego. Globemastery latały również do Kosowa.

Reklama
Reklama

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.