Wiadomości
Dla miłośników lotnictwa Bellanca CH-300 Pacemaker to legenda. Jednak w historii lotu Steponasa Dariusa i Stasysa Girėnasa z 1933 bohaterem jest nie tylko samolot, ale przede wszystkim piloci, którzy w imię zwiększenia zasięgu zrezygnowali z podstawowego wyposażenia: radia i spadochronów.

W 93. rocznicę katastrofy w Pszczelniku, twórcy powstającego dokumentu pod roboczym tytułem Lituanica stawiają na technologiczną rekonstrukcję wydarzeń, która rzuci nowe światło na przyczyny tragedii.
W nocy z 16 na 17 lipca 1933 piloci podjęli próbę przelotu z Nowego Jorku do Kowna. Po 37 godzinach i 11 minutach lotu, samolot rozbił się zaledwie 650 km od celu. Choć oficjalne raporty z lat 1930. wskazywały na warunki pogodowe i kwestie techniczne, pasjonaci lotnictwa od dekad analizują margines błędu pilotów i wydolność konstrukcji w warunkach długotrwałego lotu nad oceanem.
.jpg)
Nowy projekt filmowy wychodzi poza narrację historyczną. Zespół twórców, wspierany przez archiwistów, przeprowadził zaawansowane badania nad parametrami technicznymi lotu. Najważniejszym elementem prac są precyzyjne rekonstrukcje CGI, które pozwalają zweryfikować teoretyczne przyczyny katastrofy w oparciu o dane lotnicze. To podejście inżynieryjne, łączące cyfrową analizę lotu z nowo odkrytymi archiwami, ma na celu nie tylko upamiętnienie pilotów, ale i zrozumienie ograniczeń, z jakimi mierzyła się Bellanca w 1933.
.jpg)
O wadze tego przedsięwzięcia, łączącego historię z nowoczesną analizą, wspomniał podczas rocznicowych uroczystości w Pszczelniku Wiesław Wierzchoś, konsul Republiki Litewskiej w Szczecinie: – Lot Lituaniki był symbolem niezłomnego ducha. Cieszę się, że w 93. rocznicę tych wydarzeń nie tylko oddajemy hołd pilotom przy pomniku, ale także wspieramy inicjatywy takie jak film dokumentalny, który w nowoczesnej, technicznej formie przywraca tę historię kolejnym pokoleniom.
.jpg)
Jak podkreśla producent filmu, Robert Lewandowski, celem dokumentu jest przywrócenie lotniczej legendzie należnego szacunku poprzez rzetelną rekonstrukcję: – Jako twórcy czujemy ogromną odpowiedzialność, by historia Dariusa i Girėnasa wybrzmiała w sposób angażujący dla współczesnego widza. Wierzymy, że połączenie nowo odkrytych archiwaliów z nowoczesnymi technologiami wizualnymi pozwoli nam przywrócić do życia tę lotniczą historię w niespotykanej dotąd skali.








