Wiadomości
Po wizycie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Dowództwie Marynarki Wojennej w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie, na którym widać wyrzutnię przeciwokrętowych pocisków manewrujących Naval Strike Missile (NSM) na podwoziu ciężarówki. Prawdopodobnie została ona dostarczona przez Polskę, ponieważ Marynarka Wojenna RP eksploatuje obecnie jedyny w Europie taki system obrony wybrzeża. Wcześniej pojawiały się doniesienia, że rządy Polski i Ukrainy prowadzą rozmowy w sprawie przekazania NSM. Liczba wyrzutni/wozów dowodzenia i pocisków, które otrzymała Ukraina, nie jest znana.

NSM to najbardziej zaawansowany pocisk przeciwokrętowy w arsenale Ukrainy, przewyższający możliwościami starsze pociski przekazywane przez Zachód (RGM-84 Harpoon i szwedzki RBS-15) i systemy produkcji ukraińskiej (Neptun). To pocisk wykorzystujący technikę stealth. Ma zasięg ponad 300 km i może manewrować w końcowej fazie ataku. Jego głowica naprowadzająca jest bardzo precyzyjna i trudno ją zakłócić.
Niedawno pojawiły się informacje, że Polska przekazała Ukrainie pociski do systemów Patriot. Miało to nastąpić w pierwszym kwartale 2026. Polski rząd miał nawet odstąpić Ukrainie miejsce w kolejce oczekujących na dostawy pocisków Patriot z USA. Zarówno dostawy NSM, jak i pocisków Patriot odbywały się bez zgody parlamentu i powiadomienia prezydenta – zwierzchnika Sił Zbrojnych RP.
Tymczasem za polskie wsparcie Ukraina odpowiada coraz bardziej nieprzyjaznymi krokami w sferze politycznej. Prezydent Zełenski nadał niedawno Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych Północ Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy imię Bohaterów UPA – zbrodniczej formacji odpowiedzialnej za wymordowanie w czasie II wojny światowej ponad 100 tysięcy Polaków na Wołyniu. Teraz Ukraina planuje budowę Panteonu, w którym będą czczeni zbrodniarze z Ukraińskiej Powstańczej Armii i innych antypolskich organizacji. Okazało się, że w Polsce są liczne środowiska, które usprawiedliwiają te działania.








