Wiadomości
Z analiz specjalistów ukraińskich wynika, że w ostatnich latach Rosjanie znacznie zmodernizowali pociski samosterujące H-101. Ponieważ są one używane bojowo jedynie do ataków na Ukrainę, zmiany optymalizują ich efektywność w tym zakresie. Konstruktorzy zwiększyli m.in. masę głowicy bojowej – z 450 do 800 kg. Odbyło się to kosztem ograniczenia ilości paliwa, a tym samym zasięgu – z 5,5 do 2,5 tys. km, wystarczającego do pokrycia całego terytorium Ukrainy.

Rosjanie udoskonalili powłokę kadłuba H-101. Lepiej redukuje ona sygnaturę radiolokacyjną, ograniczając możliwość wykrycia pocisku. Ulepszyli też system nawigacji. Umożliwia on lot po wyznaczonej trasie na wysokości 30-70 m, a w połączeniu z systemem naprowadzania na cel zapewnia dokładność trafienia na poziomie 7-20 m.
Pocisk wyposażono w kompleks samoobrony podczas lotu. Obejmuje on pozorne cele termiczne i odbłyśniki dipolowe. Włącza się automatycznie, gdy zostanie wykryta operacja radarów obrony powietrznej lub podczas zbliżania się do celu.
Ukraińcy szacują produkcję pocisków H-101 na 40-50 miesięcznie. Rosjanie wykorzystują przy tym specjalistyczne komponenty importowane z krajów azjatyckich, głównie z Chin.
Produkowane pociski H-101 są używane na bieżąco do ataków na Ukrainę. W ataku z 14 maja 2026 użyli partię pocisków wyprodukowanych w drugim kwartale 2026. Z 35 H-101 Ukraińcy zestrzelili 29. Jeden z pocisków uderzył wówczas w 9-piętrowy budynek mieszkalny w dzielnicy Darnycki w Kijowie. Zginęło 24 jego mieszkańców.








