Reklama
Reklama

Brytyjskie problemy z wymaganiami NATO

The Times donosi, że Wielka Brytania jest jednym z najgorzej radzących sobie państw ze spełnianiem wymogów i zdolności oczekiwanych w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Londyn na liście państw ocenianych pod względem spełniania wymagań NATO zajmuje 31. na 32 lokaty, wyprzedzając wyłącznie Islandię, nie posiadającą własnych sił zbrojnych.

 

Ambitne plany wzmocnienia obronności w Wielkiej Brytanii mają wymagać dodatkowych środków w wysokości 48 mld GBP. Cięcia w wydatkach rządowych pozwolą jednak wyasygnować jedynie ok. 15 mld GBP / Zdjęcie: MO Wielkiej Brytanii

 

Gospodarcze problemy Wielkiej Brytanii wymuszają na Londynie cięcia budżetowe. W planach są cięcia wydatków resortu energii, a także w innych ministerstwach. Ruch ten ma zabezpieczyć niezbędne środki, które pozwolą wdrożyć odkładany w czasie plan wydatków obronnych. Jednak już teraz według The Times opóźnienie podważyło wiarygodność W. Brytanii wśród sojuszników.

Celem premiera Keira Stramera było wyasygnowanie ok. 18 mld GBP na obronność, lecz pojawiające się naciski na oszczędności tylko zaogniły napięcia w brytyjskim rządzie. Ministerstwo finansów optowało za maksymalnie 12 mld GBP, a w toku rozmów udało się tę kwotę zwiększyć do 15 mld GBP.

Opóźnienie przyjęcia planu ma się przełożyć na wzrost kosztów modernizacji brytyjskich sił zbrojnych, która i bez tego boryka się z poważnymi problemami. Brytyjczycy deklarują, że inicjatywy związane z obronnością będą traktowane priorytetowo, a po przyjęciu planu wydatków pozycja Londynu w rankingu NATO się poprawi.

Skala potrzeb ujętych w Strategicznym Przeglądzie Obronnym i spowodowanych zapóźnieniami jest jednak na tyle duża, że wątpliwe by udało się zaspokoić kluczowe potrzeby obronne W. Brytanii. Tym bardziej, że ministerstwo obrony wyraziło zapotrzebowanie na aż 48 mld GBP dodatkowych środków w ciągu 4 lat na realizację założeń Przeglądu.

Goryczy dodaje fakt rezygnacji ze stanowiska ministra obrony Johna Healeya. Dzisiaj, 11 czerwca 2026, podał się on do dymisji w związku z przydzielaniem przez rząd zbyt małych środków na cele obronne. Zdaniem Healeya 2,68% PKB, które ma zostać osiągnięte do 2030, nie przełoży się na poprawę sytuacji, powodując obniżenie gotowości sił zbrojnych i pogłębienie problemów z modernizacją.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.