Reklama
Reklama

CSEL dla USAF, nie dla Polski

Boeing otrzymał od USAF kontrakt wartości 107 mln USD na produkcję kolejnych 15452 ręcznych taktycznych systemów łączności Combat Survivor Evader Locator (CSEL) z odpowiednim wyposażeniem. Dostawy wszystkich urządzeń zostaną zrealizowane do sierpnia 2009.

Do chwili obecnej Boeing dostarczył dla potrzeb US Air Force, US Army, US Navy i US Marine Corps ponad 12000 radiostacji tego typu. Łącznie amerykańskie siły zbrojne zamówiły 31724 urządzenia CSEL.

Wielofunkcyjny CSEL ratuje życie ludzkie pozwalając na szybkie i bezpieczne zlokalizowanie zaginionych żołnierzy, np. zestrzelonych pilotów. Urządzenie umożliwia prowadzenie łączności kodowanej i przekazywanie wiadomości głosowych, a także zawiera odbiornik GPS oraz interfejs współpracujący z używany systemami ratowniczymi lądowymi i morskimi, zarówno wojskowymi, jak i cywilnymi. Dzięki temu lotnik zestrzelony nad terenem nieprzyjaciela może wezwać na pomoc jednostki ratownicze w czasie rzeczywistym w dowolnym miejscu na świecie.

Niestety dla polskich F-16 zostały zakupione radiostacje ratownicze wprowadzone do użycia na początku lat 1970. w okresie wojny w Wietnamie. Nikt nie zauważył, że polscy piloci powinni być wyposażeni w urządzenia rzeczywiście gwarantujące współpracę z siłami CSAR (Combar Search and Rescue) Sojuszników / Zdjęcie: Boeing

Do chwili obecnej Boeing dostarczył dla potrzeb US Air Force, US Army, US Navy i US Marine Corps ponad 12000 radiostacji tego typu. Łącznie amerykańskie siły zbrojne zamówiły 31724 urządzenia CSEL.

Wielofunkcyjny CSEL ratuje życie ludzkie pozwalając na szybkie i bezpieczne zlokalizowanie zaginionych żołnierzy, np. zestrzelonych pilotów. Urządzenie umożliwia prowadzenie łączności kodowanej i przekazywanie wiadomości głosowych, a także zawiera odbiornik GPS oraz interfejs współpracujący z używany systemami ratowniczymi lądowymi i morskimi, zarówno wojskowymi, jak i cywilnymi. Dzięki temu lotnik zestrzelony nad terenem nieprzyjaciela może wezwać na pomoc jednostki ratownicze w czasie rzeczywistym w dowolnym miejscu na świecie.

Niestety dla polskich F-16 zostały zakupione radiostacje ratownicze wprowadzone do użycia na początku lat 1970. w okresie wojny w Wietnamie. Nikt nie zauważył, że polscy piloci powinni być wyposażeni w urządzenia rzeczywiście gwarantujące współpracę z siłami CSAR (Combar Search and Rescue) Sojuszników / Zdjęcie: Boeing

Reklama
Reklama

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.