Wiadomości
Według pojawiających się w przestrzeni medialnej informacji, Filipiny są zainteresowane pozyskaniem wozów bojowych w Japonii, takich jak czołgi podstawowe Typ 10 i wozy wsparcia ogniowego Typ 16. Japońskie pojazdy mają być alternatywą dla pozyskiwanych do tej pory w Izraelu czołgów lekkich Sabrah.

O porzuceniu dalszych zakupów w Izraelu zdecydowały duże opóźnienia dostaw czołgów Sabrah. Pomimo podpisania zamówienia jeszcze w 2021, Izraelczycy wciąż nie dostarczyli całości sprzętu, wśród którego można wymienić 18 czołgów Sabrah w odmianie gąsienicowej, opartych podwozie ASCOD 2, 10 czołgów w odmianie kołowej na podwoziu Pandura II i wozów pomocniczych.
Japońskie Lądowe Siły Samoobrony (JGSDF) rozmieściły na Filipinach oba typy własnych pojazdów w ramach międzynarodowych ćwiczeń Balikatan 2026. Stało się to okazją do zapoznania filipińskich żołnierzy z tym sprzętem i sprawdzenia go w warunkach tropikalnych.
Zainteresowanie Manili japońskimi wozami wynika z ich niższej masy od zagranicznych odpowiedników, co ma istotne znaczenie z uwagi na trudne warunki terenowe Filipin i braki infrastrukturalne (w tym mosty o niedostatecznej nośności). Masa Typ 16 to ok. 26 tys. kg a Typ 10 nie przekracza 48 tys. kg. Wozy takie jak najnowsze Leopardy 2, Abramsy, Merkawy czy nawet K2 są więc istotnie cięższe i byłyby dla Filipińczyków większym obciążeniem logistycznym.
Możliwość pozyskania uzbrojenia od Tokio staje się możliwa dzięki wdrażanym przez Japończyków zmianom legislacyjnym dotyczącym eksportu uzbrojenia. Ponadto pojawiają się informacje o możliwości obniżenia ceny eksportowanych Typ 10 i Typ 16.








