Reklama
Reklama

W czasie tegorocznych targów MAKS 2011 pod Moskwą, szef Rosobronexportu poinformował, że jego kraj będzie kontynuował dostawy do Syrii, w tym samolotów Jak-130.

Szkolno-bojowy Jak-130 stał zdobył już kilku zagranicznych kupców: Algierię, Wietnam i Libię. Dostawy do tego ostatniego kraju są wątpliwe z powodu trwającej wojny domowej. Nie było natomiast oficjalnego potwierdzenia transakcji z Syrią. Aż do dzisiaj... / Zdjęcie: OKB im. A. S. Jakowlewa

Anatolij Isjakin powiedział, że Rosja wywiąże się z podpisanych z Syrią umów, mimo trwających w tym kraju krwawych antyrządowych zamieszek. USA i inne kraje zachodnie naciskają zdecydowanie na nałożenie na Damaszek sankcji, w tym wprowadzenie embarga na dostawy uzbrojenia.

Szef Rosobronexportu stwierdził jednak, że wobec braku odpowiedniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ (gdzie sankcjom sprzeciwia się Rosja i Chiny), kontynuowanie dostaw jest zgodne z prawem międzynarodowym.

Dodał, że podległe mu przedsiębiorstwo realizuje na bieżąco dostawy sprzętu wojskowego. Syria - na mocy kilku porozumień - kupiła w ciągu ostatnich lat m.in. zestawy przeciwlotnicze Pancyr-S1 (zobacz: 38 Pancyrów-S1 za pół miliarda dolarów), MiGi-29SMT i pociski przeciwokrętowe i przeciwpancerne. Informowano również o woli zakupu wyrzutni naramiennych rodziny Strzała, okrętów podwodnych i szkolno-bojowych Jaków-130.

Na ostateczne zamówienie tych ostatnich było oficjalnego potwierdzenia. Anatolij Isjakin powiedział jednak, że dostawy uzbrojenia dotyczą również szkolno-bojowych odrzutowców, dając do zrozumienia, że pierwsze Jaki znalazły się już w Syrii. Do tej pory szkolenie zaawansowane realizowane jest przy pomocy przestarzałych Aero L-39 Albatros.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.