Wiadomości
Ministerstwo obrony Australii poinformowało o przyspieszeniu prac nad naziemnym systemem obrony powietrznej opartym o stosowany na okrętach pocisk Standard Missile-2 (SM-2). Udane strzelanie tak skonfigurowanego systemu przeprowadzono w ubiegłym miesiącu podczas ćwiczeń Taipan Strike 26 na poligonie Woomera w Australii Południowej. W próbie udało się zestrzelić cel powietrzny symulujący pocisk manewrujące.

Prace nad systemem obrony powietrznej – określany przez Australijczyków systemem średniego zasięgu – są realizowane przez australijskie CEA Technologies we współpracy z Lockheed Martinem. Zestaw łączy wyrzutnię SM-2 z radarem od CEA, a całość współpracuje z systemem dowodzenia Aegis Combat System.
Rozwijany system obrony powietrznej ma zapewnić Australii lepszą obronę na wyższym szczeblu przed zagrożeniami rakietowymi i innymi środkami napadu powietrznego. Obecnie OPL Australii opiera się o systemy okrętowe. Na lądzie Canberra dysponuje wyłącznie zestawami NASAMS krótkiego zasięgu, które z pociskami AMRAAM mają do ok. 40 km zasięgu. W przypadku SM-2 zasięg to ok. 160 km.








