Wiadomości
Agencja Uzbrojenia MON podpisała umowę z agencją NSPA umowę w sprawie dostaw pocisków PAC-2 GEM-T do zestawów obrony powietrznej Wisła. Umowa ma wartość 988 mln USD netto (3,7 mld PLN), a jej przedmiotem jest kilkaset pocisków. Ich dostawy mają ruszyć w najbliższych miesiącach i zakończyć się w 2031.

Choć nie sprecyzowano liczby pocisków wiadomo, że w maju ub. r. Polska uzyskała zgodę dotyczącą zakupu maksymalnie 788 takich efektorów. Ich koszt określono na maksymalnie 5,8 mld USD netto.
PAC-2 GEM-T mają być uzupełnieniem pocisków PAC-3 MSE. Mają zasięg 150 km i umożliwiają rażenie różnego rodzaju celów powietrznych, w tym starszych typów rakiet balistycznych. Są też tańsze od PAC-3 MSE. Koszt jednostkowy jest szacowany na 2-4 mln USD (w porównaniu do ok. 5,3 mln USD za PAC-3 MSE). Pomimo wyższej ceny PAC-3 MSE dysponują znacznie większymi zdolnościami zwalczania rakiet balistycznych. Więcej takich pocisków można także pomieścić na pojedynczej wyrzutni M903 systemu Patriot (12 PAC-3 MSE vs 4 PAC-2 GEM-T).
Uzbrojenie ma uzupełnić pociski PAC-3 MSE, które na razie są jedynym uzbrojeniem zestawów Wisła. Tym samym mają się przyczynić do zwiększenia możliwości polskiej obrony powietrznej. W sumie w ramach pierwszej i drugiej fazy programu Polska miała pozyskać do 852 PAC-3 MSE. Początkowo w programie Wisła zakładano pozyskanie także pocisku niskokosztowego SkyCeptor, wywodzącego się z izraelskiego Stunnera. Zakupu nie udało się jednak sfinalizować.
W ostatnich latach jako niskokosztowa alternatywa dla PAC-3 MSE był też wymieniany nowy pocisk rodziny CAMM rozwijany przez W. Brytanię i Polskę. Przyszły CAMM-MR na razie jednak nie istnieje a jego opracowanie może zająć jeszcze wiele lat. Co więcej, potencjalna integracja nowego europejskiego pocisku z Patriotami i systemem dowodzenia IBCS może wiązać się z poważnymi trudnościami.








