Reklama
Reklama

Na wtorek 16 października 2007 zaplanowano pierwsze z posiedzeń Rady Nadzorczej Wojskowych Zakładów Mechanicznych SA w Siemianowicach Śląskich - producenta KTO Rosomak. Jej celem ma być ustalenie konkursowej procedury wyboru nowego szefa przedsiębiorstwa oraz nowego dyrektora finansowego.

5 października 2007 mocą decyzji wiceministra obrony narodowej Bartłomieja Grabskiego, który jednoosobowo reprezentował podczas walnego zgromadzenia skarb państwa i szefa MON, odwołano dotychczasowego prezesa i dyrektora naczelnego siemianowickich WZM SA - Wojciecha Patołę oraz członka zarządu przedsiębiorstwa i dyrektora finansowego - Zygmunta Myszogląda. W zarządzie pozostały dwie osoby: Józef Jędruch - dyrektor handlowy i Adam Janik - dyrektor techniczny. Według statutu spółki, do bieżącego podejmowania i firmowania decyzji potrzebne są sygnatury dwóch członków zarządu.

Patoła i Myszogląd związani byli od początku z procesem uruchamiania produkcji KTO Rosomak w Siemianowicach. Zdaniem dobrze poinformowanych źródeł, motywem ich zwolnienia jest chęć przeniesienia całości programu budowy rodziny polskich kołowych transporterów opancerzonych do gliwickich Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy SA, które mają problemy z bieżącymi dostawami (Malezja żąda ponad 30 mln USD odszkodowania od Bumaru) i nowymi zamówieniami. Może to być pierwszy krok do konsolidacji polskiej branży pancernej.

5 października 2007 mocą decyzji wiceministra obrony narodowej Bartłomieja Grabskiego, który jednoosobowo reprezentował podczas walnego zgromadzenia skarb państwa i szefa MON, odwołano dotychczasowego prezesa i dyrektora naczelnego siemianowickich WZM SA - Wojciecha Patołę oraz członka zarządu przedsiębiorstwa i dyrektora finansowego - Zygmunta Myszogląda. W zarządzie pozostały dwie osoby: Józef Jędruch - dyrektor handlowy i Adam Janik - dyrektor techniczny. Według statutu spółki, do bieżącego podejmowania i firmowania decyzji potrzebne są sygnatury dwóch członków zarządu.

Patoła i Myszogląd związani byli od początku z procesem uruchamiania produkcji KTO Rosomak w Siemianowicach. Zdaniem dobrze poinformowanych źródeł, motywem ich zwolnienia jest chęć przeniesienia całości programu budowy rodziny polskich kołowych transporterów opancerzonych do gliwickich Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy SA, które mają problemy z bieżącymi dostawami (Malezja żąda ponad 30 mln USD odszkodowania od Bumaru) i nowymi zamówieniami. Może to być pierwszy krok do konsolidacji polskiej branży pancernej.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.