Reklama
Reklama

14 sierpnia 2026 90th Contracting Squadron z F.E. Warren Air Force Base, w której stacjonuje 90th Missile Security Operations Squadron (90 MSOS) podległa Air Force Global Strike Command, ogłosił zapytanie dotyczące zakup chińskich wielowirnikowych bsl produkowanych przez DJI. Mają one posłużyć do treningu w zwalczaniu małych bezzałogowców. W czasie ćwiczeń z ich wykorzystaniem będą testowane radary, systemy zagłuszające i inne systemy obronne w oparciu o rzeczywiste, a nie symulowane sygnały bezzałogowców.

 

W jednej polskich sieci handlowych DJI Mavic 2 Pro Fly More kosztuje nieco ponad 6 tys. PLN. W USA ten nie najnowszy już bsl może okazać się znacznie droższy ze względu na cła nałożone właśnie przez Donalda Trumpa / Ilustracja: DJI

 

Potencjalne zamówienie jest niewielkie. Obejmuje 2 czterowirnikowce DJI Mavic 2 Pro Fly More, 2 DJI Mini 3 Pro, 2 zestawy DJI Avata 2 Fly More Combo oraz 6 urządzeń do zrzutu ładunku. Jego wartość nie przekroczy więc zapewne kilkunastu tysięcy USD. Zgodnie z ogłoszeniem, zamawiający zamierza przyznać kontrakt oferentowi, który przedstawi najniższą cenę i spełni wymagania techniczne.

W dokumencie uzasadniającym warunki zamówienia, podpisanym 29 lipca, stwierdzono, że DJI kontroluje 80–85% globalnego rynku komercyjnych bsl. Ich wyraźnie odrębne, zastrzeżone protokoły elektroniczne, sygnatury częstotliwości radiowych i możliwości lotne nie są powielane przez bezzałogowce produkowane w USA i w ich państwach sojuszniczych. - Aby właściwie przetestować systemy przeciwdziałania i wyszkolić naszych operatorów w obliczu najbardziej statystycznie prawdopodobnego zagrożenia w świecie rzeczywistym, 90 MSOS musi wykorzystywać te urządzenia, których przeciwnicy mogą najprawdopodobniej użyć – napisano w uzasadnieniu.

Aby rozwiązać problemy cyberbezpieczeństwa związane ze sprzętem wyprodukowanym w Chinach w uzasadnieniu stwierdzono, że w każdy zakupiony bsl DJI zostanie przed rozpoczęciem eksploatacji wgrane oprogramowanie RIZER. W dokumencie opisano RIZER jako nadrzędny system oprogramowania bezzałogowców, tworzący całkowicie odizolowany od sieci system, który nie może przesyłać ani pobierać danych telemetrycznych ani obrazów do podmiotów zagranicznych ani sieci Departamentu Wojny. 

Wartość zamówienia będzie niewielka. Będzie jednak większa niż pierwotnie zakładały USAF. Prezydent Donald Trump podpisał bowiem 13 sierpnia nakaz nałożenia ceł na import bezzałogowców i komponentów do nich. Mają one dotyczyć 100% bsl, które mają szczególne znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.