Reklama
Reklama

Uzbrojenie dalekiego zasięgu w orbicie zainteresowań Danii

Ministerstwo obrony Danii ogłosiło w ramach wzmacniania armii plan pozyskania zdolności do wykonywania uderzeń na dalekie dystanse. W związku z tym poszukiwane będą precyzyjne systemy dużego zasięgu, zwiększające duński potencjał odstraszania.

 

/ Zdjęcie: MO Danii

 

Decyzja o potrzebie budowy takich zdolności jest efektem rekomendacji dowódcy sił zbrojnych. Wynika z doświadczeń wojny na Ukrainie, która wykazała potrzebę posiadania zarówno zintegrowanej, wielowarstwowej obrony powietrznej, lecz również zdolności uderzeniowych. Dzięki temu siły zbrojne mogą razić środki uderzeniowe przeciwnika z wyprzedzeniem, zanim wystartują, lub zostaną wystrzelone. Dla Kopenhagi jest to krok w kierunku budowy samodzielnych europejskich zdolności do obrony do 2030.

- Jesteśmy w trakcie procesu odbudowy sił zbrojny. […] Wraz z naziemną obroną powietrzną, Dania wzmacnia swoją zdolność do konfrontacji z zagrożeniami z powietrza, ale również do aktywnego zwalczania zagrożeń z dala od naszego kraju. Wraz z najnowszą decyzją, siły zbrojne wypracują rozwiązanie, jak najlepiej kupować i integrować uzbrojenie dalekiego zasięgu w kraju - powiedział minister obrony Troels Lund Poulsen

Siły zbrojne Danii nie dysponują aktualnie zbyt dużymi możliwościami uderzeniowymi. Uzbrojeniem o największym zasięgu są systemy rakietowe PULS, które mogą prowadzić ogień na dystans do 300 km. 

Teraz Duńczycy rozpoczną analizę rynku, by znaleźć uzbrojenie dalekiego zasięgu, jakie najlepiej spełni wymogi ich sił zbrojnych. Na razie nie sprecyzowali oni żadnych oficjalnych wymagań wobec tego uzbrojenia. Nie wiadomo więc, czy będzie ono przeznaczone dla wojsk lądowych, wojsk lotniczych lub marynarki. Nieznany jest też rodzaj efektorów i oczekiwane charakterystyki.

Spekuluje się, że jednym z typów uzbrojenia, jakich zakup może analizować Kopenhaga, jest ukraiński pocisk manewrujący FP-3 Flamingo o zasięgu ok. 3000 km. W ostatnim czasie media ogłosiły, że Dania uruchomi na swoim produkcję paliwa stałego do napędzania tych efektorów. W związku z tym Duńczycy tymczasowo zawiesili ponad 20 ustaw i rozporządzeń, by przyspieszyć budowę zakładu produkcyjnego. Mowa o regulacjach dotyczących ograniczania ryzyka incydentów, wpływu na ludzi i środowisko. Zakład produkcyjny ma powstać w Skrydstrup we współpracy z ukraińskim przedsiębiorstwem Fire Point.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.