Reklama
Reklama

Amerykanie niezadowoleni z niskiej gotowości F-35A

Amerykańscy senatorowie zaapelowali do kandydata na Szefa Sztabu US Air Force gen. Kena Wilsbacha o wprowadzenie działań naprawczych w eksploatacji floty samolotów wielozadaniowych F-35A. Jak podają media, senatorowie wyrazili zaniepokojenie rosnącymi kosztami eksploatacji i niezadowalającym poziomem gotowości samolotów.

 

Amerykanie oczekują gotowości samolotów F-35A na poziomie 65%. Obecnie jest to nieznacznie ponad 50% / Zdjęcie: US Air Foce

Gotowość do misji samolotów F-35A w latach 2019-2023 wahała się w przedziale od 71% do 51%. W 2024 szacowano to na ok. 51,5% a w tym roku, według pojawiających się informacji, również utrzymuje się na poziomie ponad 50%. Za powód takiego stanu rzeczy wymieniane są zbyt długie czasy oczekiwania na części zamienne i połączone z trudnościami logistycznymi. Warto dodać, że celem Pentagonu jest osiągnięcie gotowości na poziomie 65%. 

Rosną także koszty utrzymania maszyn. Według raportu GAO (Government Accountability Office) z ub. r. między 2018 a 2023 szacunkowe koszty utrzymania wszystkich planowanych do pozyskania 2470 samolotów F-35 w czasie spodziewanych 77 lat służby wzrosły o 44%, z 1,1 bln USD do 1,58 bln USD. W tegorocznym raporcie Amerykanie oszacowali dalszy wzrost i wydanie na ten cel kwoty ponad 2 bln USD.

Innym problemem są również opóźniające się dostawy F-35 do amerykańskich sił zbrojnych. Według raportu GAO w 2024 średnie opóźnienie dostaw tych maszyn wynosiło 238 dni (w 2023 było to 61 dni). Wszystkie z dostarczonych w ub. r. 110 samolotów różnych wersji przekazano po terminie. Opóźnia się też wdrożenie nowej wersji samolotu Block 4 z powodu problemów technicznych i oprogramowania. Początkowo zakładano, że dostawa maszyn nastąpi począwszy od 2026. Teraz wskazuje się na najwcześniej 2031.

Senatorowie podkreślają jednak, że mimo problemów trapiących program F-35, są to nowoczesne samoloty. Jednak niski poziom sprawności nie pozwala realizować interesów USA, reagowania na zagrożenia, a także negatywnie wpływa na szkolenie pilotów, którzy muszą spędzać więcej czasu w symulatorach.

Wyznaczony na stanowisko Szefa Sztabu US Air Force gen. Wilsbach nie poparł jednak reorganizacji lotnictwa wobec zagrożenia ze strony ChRL i tym samym najprawdopodobniej nie będzie kontynuował działań ustępującego gen. Allvina. Dodał też, że poza jego kompetencjami jest poparcie optymalizacji w USAF. Pod znakiem zapytania stoi więc jakie działania naprawcze podejmą Amerykanie, by poprawić sytuację dotyczącą F-35.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.