Reklama
Reklama

Norweskie siły zbrojne zdecydowały się na zakup południowokoreańskich wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo od Hanwha Aerospace. Umowę podpisano 30 stycznia 2026. Stanowi to znaczącą zmianę w zakresie zakupów sprzętu obronnego w krajach nordyckich, które tradycyjnie w dużej mierze opierały się na systemach europejskich i amerykańskich. Oslo podkreśla, że Chunmoo spełnia wszystkie wymagania dotyczące efektywności, szybkości dostawy, kosztów i pełnej integracji systemu.

 

Norwegia stanie się drugim w Europie użytkownikiem systemów opartych o K239 Chunmoo. Amunicja dla norweskich wyrzutni ma być produkowana w Polsce / Zdjęcie: Jelcz

To jedna z największych inwestycji, jakie kiedykolwiek poczyniono dla norweskich wojsk lądowych – oświadczył w komunikacie prasowym norweski minister obrony Tore O. Sandvik. 

Umowa o wartości 19 mld NOK (ok. 10 mld PLN) obejmuje 16 wyrzutni i nieokreśloną większą liczbę pocisków w trzech wariantach, w tym o donośności 500 km. Systemy te będą więc zdolne do wykonywania uderzeń dalekiego zasięgu w obliczu rosnących obaw o bezpieczeństwo na Dalekiej Północy i na północnej flance NATO. Dostawy wyrzutni, części zamiennych i pakietu szkoleniowego zaplanowano na lata 2028–2029, a dostawę pocisków rakietowych na lata 2030–2031. Pełna gotowość operacyjna ma zostać osiągnięta w ciągu czterech lat od podpisania umowy.

W postępowaniu przetargowym, które rozpoczęło się pod koniec 2024, udział wzięło czterech oferentów: niemieckie KNDS i Rheinmetall, szwedzko-amerykańskie konsorcjum Saab/Boeing, południowokoreańska Hanwha Aerospace. Analizowano też możliwość pozyskania HIMARS-ów od Lockheeda Martina w ramach procedury Foreign Military Sales. Norweski rząd zapewnił, że rozwiązanie z Korei Południowej zostanie dostarczone szybciej i bardziej opłacalnie niż inne alternatywy.

Za atrakcyjnością propozycji Hanwhy stały inne bonusy, w tym współpraca przemysłowa z norweskimi przedsiębiorstwami o wartości 120% kontraktu, a także możliwość zapłacenia za sprzęt dopiero po dostawie. W komunikacie prasowym podkreślono, że duże znaczenie dla wyboru miał łańcuch dostaw oparty na produkcji w Polsce. Warszawa nabyła niemal 300 systemów Chunmoo i amunicję. W Polsce mają powstać lokalne linie produkcyjne pocisków, które będą dostarczane europejskim użytkownikom, w tym Norwegii. Ma to mieć duże znaczenie dla zwiększenia bezpieczeństwa i niezawodności łańcucha dostaw dla Norwegii i innych europejskich odbiorców.

Nie wszyscy jednak są zadowoleni z wyboru rządu. Partia opozycyjna Kristelig Folkeparti (Chrześcijańscy Demokraci) w parlamencie Stortinget zagłosowała przeciwko propozycji Hanwhy. Członkowie partii stwierdzili, że uważają, że Norwegia powinna była wybrać opcję współpracy norwesko-europejskiej.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.