Wiadomości
Dowództwo USAF rozważa przedłużenie eksploatacji części myśliwców F-16 o 10 lat. Jest to spowodowane problemami z rozwojem ich następców - samolotów F-35.
Po przeprowadzeniu analiz technicznych, eksperci ocenili, że możliwe jest przedłużenie niewielkim kosztem resursów części użytkowanych przez US Air Force myśliwców F-16 niektórych serii produkcyjnych z 8 do 10 tysięcy godzin. Poinformował o tym sekretarz USAF, Michael Donley w czasie Air Warfare Symposium w Orlando. Jego zdaniem, maksymalnie możliwe jest wydłużenie resursów F-16 Block 30 do 10800 h. Z samolotami nowszych serii byłoby to trudniejsze. Ich modyfikowanie możliwe byłoby nie wcześniej niż w 2015, po wykonaniu odpowiednich analiz i prób, co nie ma raczej sensu ekonomicznego.
W czasie pokojowej eksploatacji średni roczny nalot F-16 należących do USAF wynosi ok. 300 godzin. Oznacza to, że dzięki przedłużeniu resursu o 2-2,8 tys. h mogłyby one latać dłużej o 7-9 lat dłużej niż pierwotnie planowano. W grę wchodzi około 1600 F-16. To powinno wystarczyć, by wypełnić lukę związaną z opóźnieniem rozwoju i dostaw myśliwców wielozadaniowych nowej generacji F-35 (Kolejne problemy z F-35B, 2010-11-18). Według obecnych ocen, nie wejdą one do służby wcześniej niż w 2016.
Wraz z wydłużaniem resursów możliwe jest przeprowadzenie ich modernizacji. Northrop Grumman i Raytheon oferują w tym celu nowe stacje radiolokacyjne AESA (electronically scanned array). Inni dostawcy proponują też inne elementy awioniki.

Po przeprowadzeniu analiz technicznych, eksperci ocenili, że możliwe jest przedłużenie niewielkim kosztem resursów części użytkowanych przez US Air Force myśliwców F-16 niektórych serii produkcyjnych z 8 do 10 tysięcy godzin. Poinformował o tym sekretarz USAF, Michael Donley w czasie Air Warfare Symposium w Orlando. Jego zdaniem, maksymalnie możliwe jest wydłużenie resursów F-16 Block 30 do 10800 h. Z samolotami nowszych serii byłoby to trudniejsze. Ich modyfikowanie możliwe byłoby nie wcześniej niż w 2015, po wykonaniu odpowiednich analiz i prób, co nie ma raczej sensu ekonomicznego.
W czasie pokojowej eksploatacji średni roczny nalot F-16 należących do USAF wynosi ok. 300 godzin. Oznacza to, że dzięki przedłużeniu resursu o 2-2,8 tys. h mogłyby one latać dłużej o 7-9 lat dłużej niż pierwotnie planowano. W grę wchodzi około 1600 F-16. To powinno wystarczyć, by wypełnić lukę związaną z opóźnieniem rozwoju i dostaw myśliwców wielozadaniowych nowej generacji F-35 (Kolejne problemy z F-35B, 2010-11-18). Według obecnych ocen, nie wejdą one do służby wcześniej niż w 2016.
Wraz z wydłużaniem resursów możliwe jest przeprowadzenie ich modernizacji. Northrop Grumman i Raytheon oferują w tym celu nowe stacje radiolokacyjne AESA (electronically scanned array). Inni dostawcy proponują też inne elementy awioniki.








