Wiadomości
Szef MON Władysław Kosiniak-Kammysz uczestniczył w uroczystości podpisania listu intencyjnego dotyczącego współpracy przy realizacji inwestycji MAN Trucks na terenie Niepołomickiej Strefy Inwestycyjnej. Jej celem jest uniezależnienie łańcuchów dostaw od Chin i Indii. Przewidywana kwota inwestycji w Niepołomicach i Starachowicach przekroczyć ma 5 mld PLN do 2030.

W ceremonii podpisania listu intencyjnego wziął udział prezes MAN Truck & Bus SE Alexander Vlaskamp i przedstawiciele władz lokalnych. Inwestycje mają stanowić realizację programu MAN2030+, którego celem jest polepszenie konkurencyjności, a także przygotowanie MAN do produkcji samochodów ciężarowych nowej generacji.
Z dostępnych informacji wynika, że na najdroższym przedsięwzięciem wycenionym na ok. 3,2 mld PLN będzie budowa w Niepołomicach zautomatyzowanego zakładu produkującego baterie do samochodów ciężarowych. Ma ona produkować rocznie 200 tys. baterii rocznie i zapewni ok. 600 nowych miejsc pracy. Oprócz tego spodziewane jest zwiększenie mocy produkcyjnych ciężarówek. Na ten cen MAN Trucks zamierza wydać dalsze 2 mld PLN. Przełoży się to na utworzenie ok. 400 miejsc pacy. Dla porównania, dzisiaj w zakładach MAN w Polsce jest ok. 7 tys. pracowników.
Obecność szefa MON może wskazywać, że zwiększane zdolności przemysłowe MAN Trucks mogą być w gestii zainteresowania resortu obrony. Niepołomicki zakład jest dzisiaj bowiem największym producentem (realnie zakładem montażowym) ciężarówek MAN w Europie.
Co prawda trzon floty pojazdów ciężarowych w Wojsku Polskim stanowią pojazdy Jelcz, lecz mimo zwiększania mocy produkcyjnych produkcja wciąż nie jest wystarczająca wobec potrzeb wojska. Dlatego niejednokrotnie armia kupowała zagraniczne pojazdy różnych marek, co jednak negatywnie odbija się na logistyce wojska i kosztach utrzymania wielu mniejszych flot pojazdów.








