Wiadomości
Podczas wizyty prezesa zarządu PGZ Adama Leszkiewicza w zakładach Jelcz poinformowano, że w tym roku linię montażową w Jelczu-Laskowicach opuścił już 300. pojazd. Stanowi to zwiększenie liczby dostarczanych odbiorcom pojazdów o ponad 50% względem analogicznego okresu w 2025. Kolejne specjalistyczne pojazdy już oczekują na odbiór przez Siły Zbrojne RP.

Jelcz realizuje szereg projektów mających na celu zwiększenie mocy produkcyjnych i zwiększenie niezależności. Jest to niezbędne, ponieważ przedsiębiorstwo ma istotny udział w większości najważniejszych programów modernizacyjnych Wojska Polskiego.
W ostatnim czasie Jelcz dokonał optymalizacji linii produkcyjnej i realizuje np. inwestycję w nowoczesną lakiernię. Nawiązano także współpracę z Autosanem. W Sanoku uruchomiono montaż pojazdów 4x4. Obecne moce produkcyjne Jelcza są obecnie szacowane na 400-600 pojazdów i podwozi rocznie.
Jednocześnie przedsiębiorstwo przygotowuje się do uruchomienia w Jelczu-Laskowicach / Miłoszycach drugiego zakładu. Umowę inwestycyjną w tej sprawie podpisano w marcu 2026. Zakład ma ruszyć z produkcją w 2029 a jego moce przerobowe mają sięgać 1000-1800 pojazdów rocznie.
W ostatnich dniach doszło również do podpisania przez Jelcza i Rosomaka umowy poddzierżawy jednej z hal w Raciborzu należących wcześniej do Rafako. Jelcz wykorzysta nową infrastrukturę do produkcji pojazdów specjalistycznych. Rosomak utworzy tam linię spawalniczą korpusów transporterów opancerzonych. Część infrastruktury zostanie także zagospodarowana do realizacji programu San. Ulokowanie w jednej lokalizacji działalności różnych podmiotów ma zapewnić efekt synergii i efektywniejszą współpracę.
Polska Grupa Zbrojeniowa podaje, że pierwsze pojazdy zjadą z linii produkcyjnej w Raciborzu jeszcze przed końcem tego roku. Docelowo ma być tam produkowanych nawet 700 pojazdów rocznie.
Wraz z rozwijaniem mocy produkcyjnych Jelcza rozwijane są nowe wersje i generacje pojazdów. Przedsiębiorstwo działa w kierunku rozwoju krajowych kompetencji i polonizacji kluczowych komponentów (do tej pory duża część podzespołów była w dużej mierze importowana). Obecnie trwają testy polskich mostów napędowych opracowanych przez krajowego producenta. Mają one zastąpić importowane komponenty.








