Reklama
Reklama

Katastrofa koreańskiego Boeinga

Dzisiaj w nocy czasu polskiego spadł do morza w rejonie wyspy Czedżu transportowy Boeing 747-400F. Dwaj członkowie załogi zaginęli. Przyczyną mógł być pożar przewożonego ładunku.

Boeing 747-400F Asiana Airlines. Identyczny spadł w rejonie wyspy Czedżu. Asiana Airlines jest jednym z dwóch flagowych przewoźników Republiki Korei. Wykorzystuje nieco ponad 70 samolotów, w tym - do wczoraj - 9 transportowych maszyn modeli 747-400F i B747BDSF / Zdjęcie: Brian

Transportowy Boeing wystartował 28 lipca o 15:05 czasu miejscowego z lotniska w Icheon. Kierował się do Szanghaju we wschodnich Chinach. Po pół godziny lotu załoga poinformowała kontrolerów w Szanghaju o wybuchu pożaru na pokładzie i zawróceniu na lotnisko na wyspie Czedżu (Jeju-do). To największa wyspa Korei Południowej, leżąca na południowy-wschód o reszty kraju. Niestety, samolot nie zdołał tam dotrzeć.

Boeing 747 zniknął z radarów o 16:09. Po kilku godzinach kutry południowokoreańskiej straży przybrzeżnej odnalazły szczątki maszyny - fragmenty skrzydeł, fotele i tratwę ratunkową - 100 km na zachód od wyspy. Obu pilotów nie odnaleziono, przyjmuje się, że zginęli.

Samolot przewoził 58 t ładunku. Śledczy przypuszczają, że do wybuchu pożaru mogły przyczynić się materiały łatwopalne. Na pokładzie Boeinga znajdowało się ok. 400 kg potencjalnie niebezpiecznych towarów, w tym baterie litowe, farby, aminokwasy i syntetyczna żywica.

Te pierwsze są szczególnie niebezpieczne. Przypuszcza się, że ich zapłon, przez zwarcie lub wysoką temperaturę, doprowadził do zniszczenia transportowego DC-8 w 2005 (piloci zdołali jednak wylądować i opuścić kokpit) oraz katastrofy Boeinga 747F w ubiegłym roku pod Dubajem (zobacz: Zakaz przewozu litowych baterii, Litowe baterie przyczyną katastrofy?).

Boeing 747-400F Asiana Airlines. Identyczny spadł w rejonie wyspy Czedżu. Asiana Airlines jest jednym z dwóch flagowych przewoźników Republiki Korei. Wykorzystuje nieco ponad 70 samolotów, w tym - do wczoraj - 9 transportowych maszyn modeli 747-400F i B747BDSF / Zdjęcie: Brian

Transportowy Boeing wystartował 28 lipca o 15:05 czasu miejscowego z lotniska w Icheon. Kierował się do Szanghaju we wschodnich Chinach. Po pół godziny lotu załoga poinformowała kontrolerów w Szanghaju o wybuchu pożaru na pokładzie i zawróceniu na lotnisko na wyspie Czedżu (Jeju-do). To największa wyspa Korei Południowej, leżąca na południowy-wschód o reszty kraju. Niestety, samolot nie zdołał tam dotrzeć.

Boeing 747 zniknął z radarów o 16:09. Po kilku godzinach kutry południowokoreańskiej straży przybrzeżnej odnalazły szczątki maszyny - fragmenty skrzydeł, fotele i tratwę ratunkową - 100 km na zachód od wyspy. Obu pilotów nie odnaleziono, przyjmuje się, że zginęli.

Samolot przewoził 58 t ładunku. Śledczy przypuszczają, że do wybuchu pożaru mogły przyczynić się materiały łatwopalne. Na pokładzie Boeinga znajdowało się ok. 400 kg potencjalnie niebezpiecznych towarów, w tym baterie litowe, farby, aminokwasy i syntetyczna żywica.

Te pierwsze są szczególnie niebezpieczne. Przypuszcza się, że ich zapłon, przez zwarcie lub wysoką temperaturę, doprowadził do zniszczenia transportowego DC-8 w 2005 (piloci zdołali jednak wylądować i opuścić kokpit) oraz katastrofy Boeinga 747F w ubiegłym roku pod Dubajem (zobacz: Zakaz przewozu litowych baterii, Litowe baterie przyczyną katastrofy?).

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.