Wiadomości
Media donoszą, powołując się na źródła w południowokoreańskim przemyśle, że Maroko analizuje zakup uzbrojenia z Republiki Korei. W grze ma być pozyskanie prawie 400 czołgów podstawowych K2 Black Panther, a także systemów obrony powietrznej średniego zasięgu M-SAM i związana z tym współpraca przemysłowa.

Z dostępnych informacji wynika, że koreańsko-marokańskie rozmowy trwają od wiosny 2025. Wówczas minister przemysłu i handlu Ryad Mezzour wizytował Seul. Oba państwa chcą zacieśnić relacje w szerszym zakresie, a zakupy uzbrojenia mają być jednym z obszarów współpracy. Dla przykładu Hyundai Rotem otrzymało w 2025 zamówienie na dostawę 110 składów kolejowych do Maroka.
Koreańskie czołgi – również produkowane przez Hyundai Rotem – miałyby uzupełnić w wojskach lądowych Maroka wozy Abrams. Państwo to dysponuje 222 czołgami w wersji M1A1SA pozyskanymi w ubiegłej dekadzie z amerykańskich nadwyżek. Jednocześnie nowe wozy pozwoliłyby zastąpić starzejące się uzbrojenie w postaci ok. 340 czołgów M60A1 i M60A3, a także około 100 T-72B/EA.
W przypadku M-SAM najprawdopodobniej uzupełnią one inne systemy używane w tamtejszych siłach zbrojnych. Pod względem zasięgu (ok. 50 km) są one zbliżone do chińskiej produkcji Tianlong-50 zakupionych przez Maroko w 2017.
Poza czołgami i OPL wśród możliwych zakupów Rabatu wymienia się koreańskie armatohaubice samobieżne K9 i okręty podwodne KSS-III. Jedną z podnoszonych zalet takiego kierunku transakcji jest dywersyfikacja przez Maroko dostawców uzbrojenia.








