Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło

O dostępie do broni na AON

17 kwietnia 2013

Nie ma czegoś takiego jak niebezpieczna broń. Są tylko niebezpieczni ludzie – pod tym hasłem, zaczerpniętym z twórczości Roberta A. Heinleina zorganizowano na Akademii Obrony Narodowej (AON) debatę Dostęp do broni palnej w Polsce. Odbyła się 15 kwietnia i, podobnie jak jej dwie poprzednie edycje, zorganizowało ją Koło Naukowe Studentów Wydziału Bezpieczeństwa Narodowego.

Rektor-komendant Akademii Obrony Narodowej Bogusław Pacek podczas wystąpienia w ramach debaty Dostęp do broni palnej w Polsce

Debatę otworzył Jakub Radecki, przewodniczący Koła Naukowego, a pierwsze wystąpienie zaprezentował rektor-komendant AON gen. dyw. Bogusław Pacek. Poruszony przez niego temat dotyczył prywatnego dostępu do broni dla funkcjonariuszy i żołnierzy. Generał Pacek przez ponad 3 lata pełnił funkcję komendanta Żandarmerii Wojskowej, jego wypowiedzi bazowały zatem na doświadczeniach z życia. Zwrócił uwagę na niekonsekwencję przepisów, z jednej strony dopuszczających funkcjonariuszy i żołnierzy do wielu rodzajów konstrukcji strzeleckich, z drugiej wyraźnie ograniczających dostęp do broni poza służbą. Zauważył też, że niezbyt sensownie zrealizowana została kwestia psychologicznego sprawdzania przez ŻW osób ubiegających się o pozwolenie na broń do ochrony osobistej. Jest to badane tylko raz, w momencie wydawania pozwolenia, choć sama zgoda jest dożywotnia.

Panel ekspercki, moderatorem dyskusji był Artur Górski. Debaty słuchali przedstawiciele wielu środowisk, w przeważającej większości opowiadający się za racjonalizacją dostępu do broni

Drugi odczyt, pozostawiający wiele do życzenia, przeprowadziła podinspektor Agnieszka Rosiak, specjalistka Wydziału Nadzoru nad Specjalistycznymi Uzbrojonymi Formacjami Ochronnymi Biura Prewencji KGP. Prelegentka ograniczyła się do zreferowania znowelizowanej w 2011 ustawy o broni i amunicji, kładąc nacisk na wskazanie różnic między poszczególnymi typami pozwoleń.

Kolejne wystąpienie dr Łukasza Urbańskiego, radcę prawnego i specjalistę w zakresie prawa, dotyczyło perspektywy historyczno-prawnej reglamentacji dostępu do broni. Prelegent skupił się na historycznym przedstawieniu dwóch przeciwstawnych aspektów – konieczności reglamentacji broni palnej z naturalnym prawem do obrony życia. W swoim wystąpieniu zawarł wiele informacji historycznych dotyczących prawnych aspektów dostępu do broni i równie dużą liczbę współczesnych danych statystycznych, dotykających zależności między liczbą broni a poziomem zabójstw.

Co najważniejsze, udowodnił, że nie ma zależności między obu tymi czynnikami. Jako przykład podał Honduras, który ma najmniejszą liczba broni palnej przypadającej na jednego mieszkańca i aż czterokrotnie większą liczbę zabójstw niż w USA. Ta część debaty okraszona była prezentacją multimedialną, pokazującą historyczne dokumenty dotyczące pozwoleń na broń.

Nadinspektor Rosiak wygłaszająca pozostawiający wiele do życzenia odczyt o stanie faktycznym dostępu do broni / Zdjęcia: Rafał Janicki

Stronę społeczną reprezentował Bartosz Saramat, członek jednego ze stołecznych towarzystw strzeleckich i kolekcjonerskich. Wyszedł on z dosyć ciekawą tezą, że zamiast mówić o liberalizacji czy zaostrzania dostępu do broni, należałoby wprowadzić termin racjonalizacji. Zauważył, że obecnie urzędnicy policyjni nadinterpretują i dosyć umownie podchodzą do obowiązujących zapisów ustawy o broni i amunicji.

To zagadnienie było kontynuowane w trakcie dyskusji panelowej, w której udział brali: poseł Jerzy Dziewulski, emerytowany nadkomisarz Policji i negocjator Dariusz Loranty, były oficer Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji Andrzej Mroczek i adwokat reprezentujący ROMB Andrzej Turczyn. Dyskusję rozpoczął Jerzy Dziewulski, opowiadając się przeciwko jakiejkolwiek liberalizacji dostępu do broni i zwracając szczególną uwagę na potrzebę całkowitej zmiany stylu życia osób otrzymujących pozwolenie na broń. Dalej dyskusja zeszła na tematy wspomnianej już racjonalizacji. Zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy liberalizacji mówili jednym głosem w kwestiach problemów z wykonywaniem istniejącej ustawy, nadinterpretacji organów czy w końcu potrzeby odebrania Policji prawa do decydowania w sprawach pozwoleń. Niestety, nadinspektor Rosiak opuściła konferencję zaraz po rozpoczęciu dyskusji, nie mogła więc odpowiedzieć na wiele pytań, które chcieli zadać zarówno eksperci, jak i publiczność. Kwestie prawne poruszał też Andrzej Turczyn, ilustrując na przykładach, różnicę między rzeczywistością ustawową a stanem faktycznym. Dariusz Loranty poruszył kwestie badań psychologicznych dla osób ubiegających się o pozwolenia różnego typu. W jego opinii, obecnie funkcjonujący system się nie sprawdza. Prawidłowej oceny dokonać może tylko psychiatra, na podstawie długotrwałe obserwacji.

Na debacie obecni byli przedstawiciele środowisk studenckich, organizacji proobronnych, MON oraz niezależni goście. Z sali padło więc wiele interesujących pytań, większość skierowana była jednak do przedstawicielki Komendy Głównej Policji, nie doczekały się więc odpowiedzi. W trakcie dyskusji panelowej wyszedł też Poseł Dziewulski, nie mógł więc odpowiedzieć na część pytań dotyczących wspomnianych przez niego kwestii zmiany stylu życia osób posiadających broń.

Na konferencji rozważano wiele zagadnień związanych z szeroko rozumianym dostępem do broni. Wyraźnie zaznaczała się nieobecność przedstawicieli instytucji odpowiedzialnych za sprawy związane z przyznawaniem pozwoleń. Można zauważyć potrzebę organizowania podobnych debat, szczególnie ze względu na brak szczegółowych informacji na ten temat w społeczeństwie.


Drukuj Góra
www.altair.com.pl

© Wszelkie prawa zastrzeżone, 2007-2021 Altair Agencja Lotnicza Sp. z o. o.