Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło

Polska celem ataków cybernetycznych

Strategia i polityka, 18 października 2009

Podczas konferencji Cyberspace 2009: Cyberprzestrzeń - zagrożenia i wyzwania ujawniono, że polskie urzędy, ich oficjalne witryny i komputery stały się celem około 500 tys. ataków cybernetycznych w 2008. Najczęściej atakowano z ChRL i USA.

Mgr inż. Piotr Durbajło - zastępca dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego ABW

Dane ujawnił Piotr Durbajło, zastępca dyrektora Departamentu Bezpieczeństwa Teleinformatycznego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Konferencja odbyła się 15 października 2009 w Centrum Konferencyjne Wojska Polskiego w Warszawie. Jej organizatorem był polski oddział AFCEA (Stowarzyszenia Łączności i Informatyki Sił Zbrojnych), WAT i Agencja Lotnicza Altair - wydawca RAPOT-wto.

Piotr Durbajło podał, że obiektami napaści z sieci za pomocą metod hakerskich były także komputery instytucji związanych z obronnością, a działo się tak w okresie, kiedy w Polsce miały miejsce międzynarodowe zamknięte narady, posiedzenia gremiów sojuszniczych. Celem ataku było także wejście do sieci informatycznych z obiegiem świeżych danych o decyzjach i postanowieniach. W ubiegłym roku podczas konfliktu w Gruzji, kiedy Polska opowiedziała się zdecydowanie i oficjalnie po stronie Tbilisi, na nasze strony internetowe zostały przypuszczone zorganizowane ataki cyfrowe. Monitorowano m.in. natarcie 80 tys. komputerów na portal Gazety Wyborczej. Posługiwano się trzema metodami ataku - blokowaniem za pomocą milionów spamów, próbami sforsowania zabezpieczeń dla umieszczenia swoich własnych fałszywych informacji i próbami włamań do zasobów informacji.

Zdaniem dyr. Durbajło, nasze instytucje nie uwrażliwiły się jeszcze na podszywanie się w Internecie pod oficjalne ciała Unii Europejskiej. Powszechne są próby wyłuskiwania informacji od naiwnych urzędników przez osoby posługujące się w swoich listach domenami europa.ue. Tak mogą działać szpiedzy internetowi, którzy pod fałszywą flagą proszą czasami instytucje rządowe o wypełnianie rzekomo oficjalnych kwestionariuszy unijnych... Kilkakrotnie przechwycono takie niby-ankiety z katalogiem precyzyjnych i szczegółowych pytań związanych z rezultatami właśnie zakończonych w naszym kraju posiedzeń ciał międzynarodowych.

W czerwcu 2009 ruszył wreszcie Rządowy Zespół Reagowania na Incydenty Komputerowe, którego zadaniem jest cybernetyczna obrona strategicznie ważnej infrastruktury informatycznej kraju, w tym także komputerów w instytucjach związanych z obronnością narodową. Informatycy zespołu zajęli wiosną 2009 pierwsze miejsce w tajnych zawodach międzynarodowych, testujących zdolności obronne specjalnych ciał rządowych krajów NATO w cyberprzestrzeni.

Sala obrad pierwszej w Polsce konferencji o walce w przestrzeni informacyjnej: Cyberspace 2009 - Cyberprzestrzeń - zagrożenia i wyzwania zorganizowanej przez polski oddział AFCEA, WAT i RAPORT-wto

Jednak ogólny obraz bezpieczeństwa sieci informatycznych i domen naszych oficjalnych instytucji jest fatalny. Rządowe centrum wykrywania i monitorowania anomalii w sieciach informatycznych (www.cert.gov.pl) przebadało 112 witryn instytucjonalnych. W większości stwierdzono bardzo wysoką lub tylko wysoką ich podatność na zagrożenia cybernetyczne. Tylko 4% uznano za względnie bezpieczne!

Ciekawie prezentuje się przekazana przez Piotra Durbajło statystyka adresów, z których atakowano nasze instytucje rządowe w 2008. Najwięcej ataków - 85,29% przypuszczono z komputerów i domen chińskich, na drugim miejscu uplasowały się USA - 6,28%, potem Kanada - 2,9%, Polska - 1,24%, RFN - 1,12%, W. Brytania - 0,8%, Japonia - 0,38% i Korea Południowa - 0,33%. Z drugiej strony, według opinii ABW, to właśnie instytucje wojskowe Południowej Korei rozwinęły obecnie największą i najbardziej trwałą sieć obrony przed atakami w cyberprzestrzeni.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy podczas konferencji, od wielu miesięcy trwają poufne rozmowy MON z Pentagonem na temat współpracy przy wypracowaniu metod i narzędzi obrony systemów informatycznych związanych z obronnością. Przynieść to ma efekt w postaci amerykańsko-polskiej umowy o współpracy w wojskowej obronie informatycznej, która ma być przygotowana do końca 2009. Może to oznaczać całkowitą dominację i tej sfery polskiej obronności przez koncerny amerykańskie. Powinniśmy o tym pamiętać wiedząc, że polscy informatycy i programiści mają markę jednych z najlepszych na świecie, a w planie rozwoju sił zbrojnych znalazł się postulat stworzenia pierwszej jednostki walki w cyberprzestrzeni. Pierwotnie mówiło się o batalionie, a dziś o kompanii wojny informatycznej.

Zdjęcia: Wojciech Łuczak


Drukuj Góra
www.altair.com.pl

© Wszelkie prawa zastrzeżone, 2007-2021 Altair Agencja Lotnicza Sp. z o. o.