Wczoraj, 20 maja 2022 Rosjanie ogłosili, że ostatecznie zdobyli zablokowany od 21 kwietnia kombinat metalurgiczny Azowstal, gdzie ostatnie pozycje zajmowali broniący Mariupola Ukraińcy. Proces wywożenia stamtąd jeńców trwał od 16 maja. Ostatni poddali się dowódcy garnizonu Mariupol. Przed oddaniem się w ręce Rosjan zniszczyli ważne dokumenty i specjalne urządzenia.
Według Rosjan, z podziemi Azowstalu wyszło 2439 żołnierzy WSU i Gwardii Narodowej (w czasie całych walk o Mariupol Rosjanie wzięli do niewoli ponad 4 tys. jeńców). Wczoraj było ich 531. Wśród nich 6 dowódców jednostek WSU (w tym dowódca 36. Brygady piechoty morskiej płk Wołodimir Baraniuk) i pułku Azow (m.in. jego dowódca, Denis Prokopienko). Jako jedyni zostali oni wywiezieni z terenu zakładów w pojazdach opancerzonych. Według Rosjan dlatego, by chronić ich przed lokalną ludnością. Natychmiast rozpoczęto przesłuchania zatrzymanych.
Wraz z Ukraińcami z podziemi wydostało się kilku rosyjskich jeńców. Ich stan wskazuje na to, że nie byli oni torturowani. Do niewoli trafili w pierwszych dniach walk o Azowstal.
Nie jest jasne, czy i ilu wśród obrońców Azowstalu było obcokrajowców. Z wcześniejszych informacji wynika, że zagraniczni instruktorzy mogli szkolić Ukraińców. Nie tylko w walce zbrojnej, ale także propagandowej.
Władze separatystycznej DNR poinformowały, że kombinat Azowstal nie będzie odbudowywany. Głównie z przyczyn ekologicznych. Zakłady nie spełniały przepisów związanych z ochroną środowiska już w chwili powstania. Teraz na ich miejscu ma powstać park technologiczny, dzielnica mieszkaniowa lub strefa zieleni. Naprawione i uruchomione mają natomiast zostać zakłady metalurgiczne im. Ilicza, które Rosjanie zdobyli 15 kwietnia 2022.
Rosyjskie plany przewidują przekształcenie Mariupola w miejscowość wypoczynkową. Według ocen lokalnych władz w mieście pozostało ponad 200 tysięcy mieszkańców. Aż 60% zasobów mieszkaniowych Mariupola zostało zniszczonych w trakcie walk. Nieco lepiej jest z infrastrukturą komunikacyjną.