Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło
Archiwum Nowy numer Redakcja

RAPORT-wto

Miesięcznik informacyjno-analityczny, poświęcony szeroko pojętej obronności, kierowany przede wszystkim do profesjonalistów.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Skrzydlata Polska

Najstarsze czasopismo lotnicze w Polsce. W każdym numerze temat przewodni, relacje z imprez, korespondencje zagraniczne, opisy konstrukcji. Ponad 100 kolorowych zdjęć na 68 stronach. Konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Aeroplan

Czasopismo dla hobbystów i modelarzy, zawierające artykuły o historii lotnictwa, bogato ilustrowane zdjęciami i rysunkami, artykuły monograficzne, opisy malowań i oznakowań, oceny modeli, recenzje książek, konkursy.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Broń i Amunicja

Na 68 stronach magazynu pełna informacja na temat broni strzeleckiej dla amatorów i zawodowców. Trendy i testy współczesnej broni strzeleckiej.

Archiwum Nowy numer Redakcja

BiA-Komandosi

Magazyn o objętości 68 stron poświęcony siłom i służbom specjalnym, zagadnieniom związanym z szeroko pojętym bezpieczeństwem, jak też współczesnym konfliktom zbrojnym.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Numer Specjalny

Numery specjalne publikowane podczas konferencji, targów i innych imprez związanych z lotnictwem i obronnością.

Powraca FG 42

Przemysł zbrojeniowy, Wojska lądowe, 17 marca 2012

Na wystawie Enforce Tac pokazano zmodyfikowaną kopię karabinu FG 42 z czasów II wojny, do naboju 7,62 mm x 51 NATO, jako ofertę dla służb mundurowych.

Na wystawie Enforce Tac w Norymberdze zaprezentowano nieco zmodyfikowany karabin BD 42, będący współczesną, strzelającą nabojem 7,62 mm x 51 NATO kopią niemieckiego karabinu automatycznego Fallschirmjägergewehr 42 (FG 42) z czasów II wojny światowej /Zdjęcie: Remigiusz Wilk

Zwiedzających wystawę Enforce Tac, będącą wydzieloną częścią targów IWA 2012, mogła zaskoczyć broń prezentowana na stoisku niemieckiego przedsiębiorstwa Tactic Group, oferowana współczesnym służbom mundurowym. Była to ni mniej, ni więcej, ale kopia 7,92-mm karabinu automatycznego Fallschirmjägergewehr 42, opracowanego podczas II wojny światowej dla niemieckich spadochroniarzy.

FG 42 powstał na zapotrzebowanie Luftwaffe z 1941 na konstrukcję, która łączyłaby w sobie cechy karabinu powtarzalnego, pistoletu maszynowego i ręcznego karabinu maszynowego, a przede wszystkim można było się z nią desantować. Do tej pory bowiem niemieccy spadochroniarze (Fallschirmjäger) uzbrojeni byli w standardową broń, identyczną jak używana przez piechotę Wehrmachtu, a zatem nie mogli być z nią zrzucani. Ze względu na konstrukcje spadochronów, przez którą lądowali na czworaka, skakali jedynie z pistoletami. Karabiny i karabiny maszynowe umieszczano w specjalnych kontenerach, które w teorii miały lądować obok skoczków.

Obok odmiany BD 42 z lufą standardowej długości, pokazano również model BD 42K, z lufą skróconą do 370 mm. Prototypy mają standardowe łoża i kolby z laminatu, pomalowanego ma matowy czarny kolor, ale odmiana docelowa ma mieć te elementy wykonane z tworzywa sztucznego /Zdjęcie: Remigiusz Wilk

W wojennej praktyce okazało się, że takie rozwiązanie jest fatalne. Dowiodła tego największa niemiecka operacja powietrznodesantowa przeprowadzana w maju 1941 pod kryptonimem Unternehmen Merkur, czyli desant na Krecie. Po zrzucie spadochroniarze ponieśli ogromne straty przez pozbawienie ich broni wsparcia. Ta była zrzucana osobno w pojemnikach transportowych, długo poszukiwanych przez Fallschirmjäger pod ostrzałem. Przez to pojawiło się zapotrzebowanie na konstrukcję uniwersalną, indywidualne uzbrojenie żołnierzy, zdolne do prowadzenia ognia pojedynczego, jak również - w razie potrzeby - pełnienia roli broni wsparcia.

7,92-mm karabin samoczynno-samopowtarzalny Fallschirmjägergewehr 42, zaprojektowany został w 1942 dla niemieckich spadochroniarzy. Do stworzenia tej konstrukcji przyczyniły się doświadczenia z inwazji na Kretę w 1941. Na zdjęciu, niemiecki Fallschirmjäger pozujący z FG 42 we Francji latem 1944 /Zdjęcie: Deutches Bundesarchiv

Nowa konstrukcja miała strzelać ogniem pojedynczym z zamka zamkniętego, co sprzyjało celności, zaś w ogniu ciągłym z zamka otwartego, co przy stałej lufie miało poprawiać chłodzenie karabinu i zapobiegać przypadkowemu odpaleniu naboju w rozgrzanej komorze. Wszystko to miało być realizowane przy zasilaniu silnym nabojem karabinowym 7,92 mm x 57, standardową amunicją niemieckich sił zbrojnych podczas II wojny, którą strzelały m.in. karabiny powtarzalne 98k, czy uniwersalne karabiny maszynowe MG 34/42.

Pierwszy, współczesny prototyp karabinu BD42, zaprojektowany przez przedsiębiorstwo Sport-Systeme Dittrich (SSD) w 2006 i pokazany na wystawie IWA w Norymberdze w 2007. Broń wówczas pozbawiona była mechanizmu spustowego /Zdjęcie: Remigiusz Wilk

W 1942 Rheinmetall-Borsig opracował i stworzył pierwszych 50 prototypów, a w 1943 nowy karabin automatyczny trafił do małoskalowej produkcji. Obok zakładu Rheinmetall z Sömmerda, FG 42 wytwarzała też H. Krieghoff Waffenfabrik z Suhl i w niewielkiej liczbie (ok. 400) fabryka L O Dietrich z Altenburga. Do końca wojny powstało ich około 8,5 tys. Karabiny FG 42 były używane bojowo przez niemieckich spadochroniarzy m.in. podczas operacji o kryptonimie Operation Eiche we wrześniu 1943, mającej na celu uwolnienie dyktatora Włoch, Benito Mussoliniego, jak również podczas obrony Berlina w 1945.

Karabin SSD BD 42, wierna współczesna kopia FG 42/II do naboju 7,92 mm x 57. Broń sprzedawana jest od marca 2011, na zdjęciu jeden z pierwszych egzemplarzy (samoczynno-samopowtarzalnych) po zakończeniu testu, w którym oddano 1000 strzałów ogniem pojedynczym i ciągłym /Zdjęcie: HZA-Kulmbach

FG 42 zasilany był z 20-nabojowego magazynka, którego gniazdo ulokowane było z lewej strony. Karabin miał bezpiecznik rozłączony od przełącznika rodzaju ognia, skrzydełko pierwszego i dużą dźwignię drugiego znajdowały się z lewej strony komory spustowej. Bezpiecznik obsługiwany był kciukiem, do zmiany trybu ognia trzeba było użyć drugiej dłoni, podnieść zabezpieczenie i przesunąć dźwignię o 180° do drugiego położenia.

Skrócona odmiana BD 42K. Ta wersja pozbawiona jest składanych, mechanicznych przyrządów celowniczych, wersja z dłuższą lufą ma - podobnie, jak Fallschirmjägergewehr 42 z czasów wojny, składany pod lufą dwójnóg, zamocowany w przedniej części lufy /Zdjęcie: Remigiusz Wilk

Samoczynno-samopowtarzalny karabin FG 42, choć relatywnie celny w ogniu pojedynczym, zupełnie nie sprawdzał się w ogniu ciągłym. Niemniej, konstrukcja ta uznawana jest za protoplastę wszystkich karabinów automatycznych, powstałych i przyjętych do uzbrojenia po zakończeniu II wojny światowej, czyli belgijskiego FN FAL, amerykańskich M14 i ArmaLite AR-10, czy niemieckiego H&K G3. Wszystkie cierpiały na taką samą przypadłość, która w końcu doprowadziła do zastąpienia ich przez karabinki automatyczne do naboju pośredniego - nie były kontrolowalne przy strzelaniu ogniem seryjnym lub ciągłym silną amunicją karabinową.

W 2007 Bernd Dittrich, założyciel przedsiębiorstwa Sport-Systeme Dittrich, wytwarzającego dokładne kopie niemieckiej broni strzeleckiej z czasów II wojny światowej m.in. 7,92-mm karabinka automatycznego MP43/StG 43 jako BD 43, czy 9-mm pistoletu maszynowego MP 38 jako BD 38, zaprezentował na wystawie IWA pierwszy egzemplarz 7,92-mm karabinu automatycznego FG 42/I (w tak zwanej pierwszej odmianie produkcyjnej), oferowany na sprzedaż pod nazwą BD 42.

 Na grzbiecie komory zamkowej nowych BD 42 pojawiła się uniwersalna szyna montażowa, w miejscu oryginalnego chwytu pistoletowego pojawił się komercyjny, od karabinków AR-15/M16, produkowany przez izraelską CAA. Z lewej strony łoża pojawił się krótki odcinek szyny Picatinny /Zdjęcie: Remigiusz Wilk

W pięć lat później na wystawie Enforce Tac, wraz z właścicielem Tactic Group Stefanem Nowakiem, który podsunął ideę, promowali wspólnie współczesną, odświeżoną kopię karabinu FG 42 (BD 42), dostosowaną do amunicji 7,62 mm x 51 NATO. Pokazano dwie wersje: BD 42 Tactical - z 500-mm lufą o identycznej długości, jak w modelu wojennym i odmianę skróconą BD 42K z lufą długości 370 mm. W obu przypadkach zastosowano opracowane w 1942 urządzenia wylotowe, zmniejszające odrzut i podrzut karabinu, ale jednocześnie znacznie zwiększające huk wystrzału. Stąd też na lufie standardowego modelu zamocowany został tłumik dźwięku MK, konstrukcji Michaela Klesza. Prezentowane w Norymberdze karabiny były odmianami samopowtarzalnymi, pozbawionymi przełącznika rodzaju ognia.


Drukuj Góra
www.altair.com.pl

© Wszelkie prawa zastrzeżone, 2007-2020 Altair Agencja Lotnicza Sp. z o. o.