Reklama
Reklama

Pentagon oficjalnie zrezygnował z tabel wzrostu i wagi na rzecz określania stosunku obwodu talii do wzrostu dla szacowania ilości tkanki tłuszczowej żołnierzy. Zgodnie z notatką podsekretarza obrony ds. personelu i gotowości Anthony'ego J. Taty z 18 grudnia, udostępnioną wczoraj przez Departament Obrony, nowe normy dotyczące tkanki tłuszczowej wynoszą od 18% do 26% dla mężczyzn i od 26% do 36% dla kobiet. – Górna granica dopuszczalnego WHtR (stosunku obwodu talii do wzrostu) w przypadku osób odbywających służbę wojskową musi wynosić mniej niż 0,55 – napisano w notatce.

 

Zdjęcie: Senior Airman Tylon Chapman – Air National Guard

 

Tradycyjnie siły zbrojne USA wyznaczały żołnierzom maksymalne normy wagowe, opierając się głównie na wzroście i wadze. Jednak takie podejście prowadziło do sytuacji, w której osoby muskularne mogły być oceniane jako otyłe ze względu na masę mięśniową, a nie tkankę tłuszczową. Zgodnie z nową polityką żołnierze, u których stosunek talii do wzrostu wynosi 0,55 lub więcej, będą poddawani dodatkowym badaniom. Jeśli okaże się, że ich tkanka tłuszczowa przekracza normy, zostaną objęci programem naprawczym i skierowani do odpowiednich organów medycznych na dodatkowe badania. Osoby nie wykazujące odpowiednich postępów będą podlegać środkom administracyjnym.

Jako pierwsza nowe standardy wprowadziła US Navy. Wkrótce mają je wdrożyć US Marine Corps i US Army. US Air Force i US Space Force ogłosiły, że będą mierzyć stosunek obwodu talii do wzrostu żołnierzy w ramach oceny ich sprawności fizycznej, która będzie przeprowadzana niezależnie od standardowych testów.

Reklama
Reklama

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.