Reklama
Reklama

Czechy tworzą międzynarodowy ośrodek szkolenia pilotów śmigłowcowych. Mają poparcie NATO i USA.

Ministerstwo obrony Czech tworzy międzynarodowy ośrodek szkolenia pilotów śmigłowcowych. Czesi liczą na to, że w przedsięwzięciu wezmą udział inne kraje europejskie, w tym przede wszystkim członkowie NATO. 24 stycznia wsparcie dla budowy ośrodka zadeklarował sekretarz obrony USA Leon Panetta, gdy w Waszyngtonie spotkał się z ministrem obrony Czech, Alexandrem Vondrą.

Czechy szukają partnerów do nowego przedsięwzięcia. Ich atutem jest posiadanie zakładów remontujących śmigłowce Mi-8 i Mi-24 oraz ich pochodne (Remonty śmigłowców afgańskich, 2010-12-28). Obsługują one m.in. Mi-171S wykorzystywane w Afganistanie. Od sierpnia 2011 ośrodek szkoleniowy w Pardubicach (zdjęcie: Monox) szkoli amerykańskich i afgańskich pilotów śmigłowcowych. Wsparcia finansowego ośrodkowi udzielają USA. W zamian Amerykanie oczekują m.in., że czescy żołnierze pozostaną w Afganistanie co najmniej do 2014. Dziś jest ich tam 620, o stu mniej niż rok temu. Z kolei Czesi żądają większych zamówień dla swych przedsiębiorstw zbrojeniowych od amerykańskich koncernów.

Ministerstwo obrony Czech tworzy międzynarodowy ośrodek szkolenia pilotów śmigłowcowych. Czesi liczą na to, że w przedsięwzięciu wezmą udział inne kraje europejskie, w tym przede wszystkim członkowie NATO. 24 stycznia wsparcie dla budowy ośrodka zadeklarował sekretarz obrony USA Leon Panetta, gdy w Waszyngtonie spotkał się z ministrem obrony Czech, Alexandrem Vondrą.

Czechy szukają partnerów do nowego przedsięwzięcia. Ich atutem jest posiadanie zakładów remontujących śmigłowce Mi-8 i Mi-24 oraz ich pochodne (Remonty śmigłowców afgańskich, 2010-12-28). Obsługują one m.in. Mi-171S wykorzystywane w Afganistanie. Od sierpnia 2011 ośrodek szkoleniowy w Pardubicach (zdjęcie: Monox) szkoli amerykańskich i afgańskich pilotów śmigłowcowych. Wsparcia finansowego ośrodkowi udzielają USA. W zamian Amerykanie oczekują m.in., że czescy żołnierze pozostaną w Afganistanie co najmniej do 2014. Dziś jest ich tam 620, o stu mniej niż rok temu. Z kolei Czesi żądają większych zamówień dla swych przedsiębiorstw zbrojeniowych od amerykańskich koncernów.

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.