Wiadomości
W zakładzie Hanwha Aerospace w Changwon miała miejsce prezentacja pierwszej armatohaubicy K9PL dostosowanej do polskich wymagań. Według komunikatu producenta pierwsza partia systemów w takiej konfiguracji została już wysłana do Polski.

Zgodnie z założeniami K9PL różni się od wersji K9A1 kilkoma elementami wyposażenia, mającymi zwiększać przeżywalność wozu i tym samym zbliżającymi standard wyposażenia koreańskich armatohaubic do polskich Krabów.
Na wieży zamontowano układ ostrzegania przed opromieniowaniem laserem Obra-3 i wyrzutnie granatów maskujących. Wśród wyposażenia, którego nie widać na zdjęciach, a które ujęto w umowie, na K9PL ma się znaleźć zautomatyzowany układ gaszenia i tłumienia wybuchów, system filtrowentylacji, klimatyzacja i dodatkowe wyświetlacze dla załogi. Miano także przenieść pomocniczą jednostkę prądotwórczą z wieży do kadłuba.
Plany poprzedniego kierownictwa MON zakładały przeniesienie spolonizowanych armatohaubic K9 do Polski, które stanowiłyby naturalną konkurencję dla rodzimego Kraba. Obecnie nie ma jednak doniesień w tej sprawie. Coraz poważniejszym problemem jest jednak nie zabezpieczenie eksploatacji K9 w Wojsku Polskim, ponieważ wciąż nie podpisano stosownej umowy w sprawie MRO (obsługi, napraw i remontów) armatohaubic.
Przypomnijmy, że Polska zamówiła w grudniu 2023 partię 146 K9PL i 6 K9A1 w ramach drugiej umowy wykonawczej EC2. Wraz z armatohaubicami Hanwha Aerospace dostarczy pakiet szkoleniowy, logistyczny i amunicję artyleryjską. Dostawy mają być zrealizowane w bardzo krótkim czasie, do 2027.








