Wiadomości
Raytheon zapowiedział podwojenie produkcji ppzr Stinger w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie rynku na uzbrojenie tej klasy. Ma to być możliwe dzięki zaangażowaniu w produkcję europejskich partnerów, w tym niemieckiego Diehl Defence.

Niemieckie przedsiębiorstwo ma się zająć produkcją sekcji naprowadzania, czyli kluczowego komponentu pocisku (miało swój udział w produkcji Stingerów już w przeszłości). Ważne podzespoły mają zapewnić także dostawcy z Holandii, gdzie również będzie prowadzony montaż końcowy i testy Stingerów. Inne, mniej istotne komponenty, mają być zapewniane przez dostawców z całej Europy.
Dzięki zwiększonej produkcji możliwe stanie się wypełnienie przyszłych zamówień poprzez agencję NSPA. Skala produkcji Stingerów nie jest znana. Amerykanie w 2024 wznowili ich produkcję na większą skalę, zastępując część przestarzałych komponentów nowymi. W 2025 zamierzali oni osiągnąć produkcję ok. 60 Stingerów miesięcznie, co daje ok. 720 pocisków rocznie. Produkcja w Europie ma prawdopodobnie oznaczać podwojenie tej wartości. Jednocześnie USA pracują nad następcą tych systemów w programie Next Generation Short Range Interceptor (NGSRI).
Wzrost dostępności Stingerów, mimo ich gorszych parametrów, może stanowić konkurencję dla polskich ppzr Piorun, z uwagi na liczne grono wieloletnich użytkowników amerykańskich systemów. Według Mesko Pioruny są najliczniej produkowanym ppzr w NATO. W 2025 produkcja miała wynosić ok. 1300 pocisków, z perspektywą dwukrotnego zwiększenia w przyszłości.








