Wiadomości
Sekretarz US Air Force poinformował, że w konsultacji z Sekretarzem Wojny podjęta została decyzja o wydłużeniu służby samolotów szturmowych A-10C Thunderbolt II do 2030. Pozwoli to zachować wymagany potencjał bojowy do czasu zwiększenia produkcji samolotów bojowych przez przemysł.

Na stanie US Air Force, US National Guard i rezerwy USAF pozostaje ok. 159 samolotów A-10C. Informacje o ich planowanym końcu eksploatacji pojawiają się od wielu lat. Wskazuje się na rosnące koszty eksploatacji, ograniczone zdolności bojowe i niedostosowanie tych samolotów do konfrontacji z równorzędnym przeciwnikiem w warunkach obszaru Pacyfiku. Samoloty te dysponują jednak unikatowymi możliwościami wsparcia bezpośredniego, co sprawia, że wciąż znajdują zastosowanie w konfliktach na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie niedostateczne są zamówienia nowych maszyn bojowych dla US Air Force, które mogłyby zastąpić wysłużone A-10C.
Według ostatnich planów budżetowych cała flota Thunderboltów miała zostać wycofana w roku fiskalnym 2026, przynosząc oszczędności w wysokości ponad 400 mln USD. Proces wycofania maszyn miały być zakończony do 2029. Zostało to jednak zablokowane przez Kongres wraz z przyjęciem corocznej ustawy NDAA (National Defense Authorization Act), która w obowiązującej wersji zakłada utrzymanie w służbie co najmniej 103 samolotów.
Mimo to na początku kwietnia Amerykanie ogłosili, że szkolenie na Thunderboltach zakończyła ostatnia grupa nowych pilotów. USAF zakończyły także poważniejsze remonty tych samolotów, w związku z czym dezaktywowano eskadrę remontową w bazie Hill Air Force Base. Niejako w sprzeczności ze stopniowym wygaszaniem wysiłków dla utrzymania floty A-10C stoją niedawne testy zmodyfikowanego Thunderbolta, doposażonego w sondę do tankowania w powietrzu.








