Reklama
Reklama

Ani wybuch, ani zapłon silnika nie były przyczyną pożaru samolotu Tu-154B linii Kogałymawia. Pożar rozpoczął się w kabinie pasażerskiej.

Mieżgosudarstwiennyj awiacionnyj komitet (MAK) ustalił, że silniki samolotu Tu-154B, który spłonął w Surgucie 1 stycznia nie były przyczyną pożaru. Nie zapalił się też silnik pomocniczy (WSU). Na swej stronie internetowej MAK podaje, że pożar rozpoczął się w kabinie pasażerskiej, w rejonie wręg nr 62-65. Aby ustalić przyczynę zapłonu, specjaliści Komitetu badają m.in. pozostałości instalacji elektrycznej samolotu w tym obszarze.

Wkrótce po katastrofie rosyjskie media podawały, że pożar był wynikiem wybuchu jednego z silników (Wybuch silnika Tu-154, 2011-01-01). Ogień miał wkrótce objąć jeden ze zbiorników paliwa, a później cały samolot.

Rostransnadzor zawiesił loty wszystkich Tu-154B (Zawieszenie lotów Tu-154B, 2011-01-02). W FR pozostało ich jeszcze 14.

Mieżgosudarstwiennyj awiacionnyj komitet (MAK) ustalił, że silniki samolotu Tu-154B, który spłonął w Surgucie 1 stycznia nie były przyczyną pożaru. Nie zapalił się też silnik pomocniczy (WSU). Na swej stronie internetowej MAK podaje, że pożar rozpoczął się w kabinie pasażerskiej, w rejonie wręg nr 62-65. Aby ustalić przyczynę zapłonu, specjaliści Komitetu badają m.in. pozostałości instalacji elektrycznej samolotu w tym obszarze.

Wkrótce po katastrofie rosyjskie media podawały, że pożar był wynikiem wybuchu jednego z silników (Wybuch silnika Tu-154, 2011-01-01). Ogień miał wkrótce objąć jeden ze zbiorników paliwa, a później cały samolot.

Rostransnadzor zawiesił loty wszystkich Tu-154B (Zawieszenie lotów Tu-154B, 2011-01-02). W FR pozostało ich jeszcze 14.

Reklama
Reklama

Powiązane wiadomości

Udostepnij

Reklama
Reklama

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.