Altair


Autoryzacja


Resetuj hasło
Archiwum Nowy numer Redakcja

RAPORT-wto

Miesięcznik informacyjno-analityczny, poświęcony szeroko pojętej obronności, kierowany przede wszystkim do profesjonalistów.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Skrzydlata Polska

Najstarsze czasopismo lotnicze w Polsce. W każdym numerze temat przewodni, relacje z imprez, korespondencje zagraniczne, opisy konstrukcji. Ponad 100 kolorowych zdjęć na 68 stronach. Konkursy z atrakcyjnymi nagrodami.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Aeroplan

Czasopismo dla hobbystów i modelarzy, zawierające artykuły o historii lotnictwa, bogato ilustrowane zdjęciami i rysunkami, artykuły monograficzne, opisy malowań i oznakowań, oceny modeli, recenzje książek, konkursy.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Broń i Amunicja

Na 68 stronach magazynu pełna informacja na temat broni strzeleckiej dla amatorów i zawodowców. Trendy i testy współczesnej broni strzeleckiej.

Archiwum Nowy numer Redakcja

BiA-Komandosi

Magazyn o objętości 68 stron poświęcony siłom i służbom specjalnym, zagadnieniom związanym z szeroko pojętym bezpieczeństwem, jak też współczesnym konfliktom zbrojnym.

Archiwum Nowy numer Redakcja

Numer Specjalny

Numery specjalne publikowane podczas konferencji, targów i innych imprez związanych z lotnictwem i obronnością.

Tani najemnicy?

Strategia i polityka, 14 sierpnia 2008

Od 2003 amerykańscy podatnicy wydali ok. 100 mld USD na zakup towarów i usług dla obsługi sił zbrojnych i administracji w Iraku. Większość tej sumy przeznaczono m.in. na paliwo czy żywność. Najemnicy do 2007 kosztowali 6-10 mld USD.

Najemnicy z Blackwater byli m.in. odpowiedzialni za ochronę Paula Brehmera, szefa władz okupacyjnych w Iraku. Obecnie chronią urzędników ambasady USA w Bagdadzie / Zdjęcie: daylife.com

Biuro budżetowe Kongresu USA (CBO), na zlecenie parlamentarzystów, przygotowało dane o wielkości sum, które - przy okazji wojny w Iraku - trafiły do przedsiębiorstw prywatnych. Okazało się, że w latach 2003-2007 wydano na ich usługi ok. 85 mld USD. W pierwszych miesiącach bieżącego roku kwota ta wzrosła o kolejne 15 mld USD.

Łącznie na terenie Iraku, Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu i Turcji, na rzecz Amerykanów pracuje, jako dostawcy lub poddostawcy, ok. 190 tys. osób, z czego 20% to obywatele USA. Ok. 70% wartości tych prac wykonuje się bezpośrednio na terenie Iraku.

Kontraktorzy zapewniają dostawy paliw, żywności, wykonują usługi zaopatrzeniowe, transportowe i budowlane. Sporą grupę stanowią tłumacze (zobacz: 4,6 mld USD za tłumaczenie).

Wojna w Iraku jest jedną z najbardziej skomercjalizowanych kampanii USA. W wojnach, toczonych przez Stany Zjednoczone od końca XVIII w stosunek liczby usługodawców do żołnierzy wynosił z reguły jak 1:6. Jedynie w czasie operacji na Bałkanach (wliczając w to misje pokojowe i wojnę z Jugosławią) stosunek ten wynosił jak 1:1. Podobnie jest w Iraku, gdzie 190 tys. kontraktorów obsługuje ok. 200 tys. żołnierzy w Iraku i państwach ościennych.

Wśród kontraktorów, ok. 10 tys. stanowią najemnicy, zatrudniani bezpośrednio przez rząd USA. Władze irackie oraz podmioty gospodarcze zatrudniają kolejnych 15-20 tys. żołnierzy (nie licząc części terytoriów kurdyjskich). Wśród nich jest ok. 5 tys. obywateli USA, 15 tys. Irakijczyków i ok. 10 tys. obywateli państw trzecich.

CBO miało duże problemy z dokładnym określeniem kosztów, jakie poniosły władze przy zatrudnianiu najemników. W latach 2003-2007 miała to być suma od 6 do 10 mld USD, z czego część była opłacana przez firmy prywatne, realizujące zlecenia na rzecz rządu, które z kolei wymagały zatrudnienia zbrojnej ochrony (właśnie te kwoty podane zostały szacunkowo, między 3 a 6 mld USD).

Urzędnicy biura twierdzą jednak, że zatrudnianie uzbrojonych kontraktorów jest opłacalne. Faktem jest, że zatrudnienie jednego najemnika w Blackwater czy DynCorp kosztuje średnio 1 325 USD dziennie, czyli 483 tys. USD rocznie, a roczna pensja sierżanta US Army to 55-75 tys. USD. Jednak w tę pierwszą sumę wkalkulowane są wszystkie koszty (np. uzbrojenie, sprzęt, amunicja, żywność, opieka lekarska, ubezpieczenia, zyski właściciela). Po drugie, wojsko wymaga rotacji. To zaś powoduje konieczność bezproduktywnego utrzymania jednego lub dwóch zmienników w kraju. Wreszcie, po zakończeniu wojny najemników się zwalnia, a wojsko pozostaje.

CBO podało jako przykład jeden z kontraktów z Blackwater o wartości 99 mln USD. Nakładał on na przedsiębiorstwo obowiązek zapewnienia ekwiwalentu 189 osób personelu operacyjnego w pełnym wymiarze czasu. Oznacza to, że Blackwater musiał zatrudnić większa liczbę osób, dla zapewnienia stałej liczby najemników, bez względu na wszelkie straty, choroby czy przypadki losowe. W kwotę tę wliczono również koszty leasingu pojazdów mechanicznych i ubezpieczenie (ale bez kosztów wsparcia powietrznego). Według urzędników, wypełnienie identycznych zadań przez jednostki wojskowe, kosztowałoby od 88 do 110 mln USD, w zależności od przyjętej zasady rotacji jednostek.

Opracowanie CBO pojawiło się w czasie poważnych problemów Blackwater i innych przedsiębiorstw tego typu. Najemnicy nie cieszą się bowiem dobrą opinią wśród Irakijczyków i mediów (za nieuprawnione i nadmierne użycie siły), żołnierzy (z powodu zdecydowanie wyższych zarobków i konieczności udzielania wsparcia, w razie zaatakowania kontraktorów), wreszcie większości polityków (zobacz: Koniec wojskowej aktywności Blackwater?). Faktem jest jednak, że raport CBO może stanowić pewien argument za dalszym korzystanie z usług najemników - podważa bowiem tezę o bardzo wysokich kosztach ich usług.


Powiązane wiadomości


Drukuj Góra
www.altair.com.pl

© Wszelkie prawa zastrzeżone, 2007-2019 Altair Agencja Lotnicza Sp. z o. o.