Według doniesień tajwańskich mediów, Waszyngton zgodził się na sprzedaż 2 fregat typu Oliver Hazard Perry. Władze w Tajpej zabiegają o zakup 8 takich okrętów.
Według tajwańskiego dziennika Apple Daily, powołującego się na źródła w ministerstwie obrony, Waszyngton zdecydował się na sprzedaż Republice Chin 2 fregat typu Oliver Hazard Perry. Okręty mają kosztować łącznie 40 mln USD.
Przedstawiciele marynarki wojennej zaprzeczyli, by wiedzieli o takiej propozycji. Rzecznik prasowy floty poprzestał jedynie na stwierdzeniu, że w 2008 zainicjowano pięcioletni program wzmocnienia potencjału bojowego tego rodzaju sił zbrojnych. Plan zakłada zakup 8 konwencjonalnych okrętów podwodnych, nieujawnionej oficjalnie liczby fregat i mniejszych okrętów rakietowych.
Według wcześniejszych doniesień mediów, władze w Tajpej wystąpiły do USA o sprzedaż 8 fregat (zobacz: Tajwan chce odkupić 8 fregat), dla zastąpienia tyluż okrętów typu Knox, które weszły do służby w US Navy w latach 1971-1974. Trafiły one na Tajwan 20 lat później i przeszły do tej pory tylko nieznaczne modernizacje.
Nowy zakup powinien w konsekwencji doprowadzić do pozyskania okrętów o średnio 10 lat młodszych, przy czym miały one zostać gruntownie zmodernizowane i dozbrojone.
Tajwan, przy nieco ponad 23 mln mieszkańców, wypracował w ubiegłym roku PKB o wartości 736 mld USD, znacznie większej niż PKB naszego kraju. Ma więc spore rezerwy finansowe na zakup nawet zupełnie nowego uzbrojenia. ChRL skutecznie jednak blokuje większość transakcji. Nawet USA, które zostało w praktyce jedynym dostawcą, musi brać pod uwagę te uwarunkowania i ogranicza dostawy sprzętu bojowego (zobacz np.: Tajwan - znowu 6 miliardów).