Wiadomości
Podczas Detroit Auto Show US Army zaprezentowała wczesny prototyp najnowszej wersji czołgu Abrams – M1E3. Pojazd ma się charakteryzować zwiększonym poziomem ochrony, zmniejszoną masą i śladem logistycznym.

Według pojawiających się informacji wóz reprezentuje wczesny etap prac nad nową wersją Abramsa. Wiadomo, że docelowo będzie on wyposażony w nowy system wieżowy, systemy pokładowe czy napęd. Możliwe są też istotne zmiany w konstrukcji kadłuba. Na te jednak należy jeszcze poczekać.
M1E3 ma zredukowaną, 3-osobową załogę. Wszyscy załoganci zajmują miejsce w najlepiej opancerzonej przedniej części kadłuba. Mają do dyspozycji dwa włazy w jego stropie. Doniesienia wskazują, że dzięki wysokiemu poziomowi automatyzacji i wyposażenia elektronicznego, wóz będzie mógł operować i walczyć nawet z jednym członkiem załogi. Na pojeździe nie ma peryskopów, a do obserwacji otoczenia będzie służył system kamer rozmieszczonych dookolnie.
Jak można zauważyć, front kadłuba został dopancerzony. Wóz ma też zawieszenie z regulowanym prześwitem, co oznacza prawdopodobnie zastosowanie nowego zawieszenia hydropneumatycznego. We wczesnym prototypie zachowano stary układ napędowy z turbiną gazową AGT 1500.
Czołg wyposażono w przebudowaną wieżę czołgu M1A1, która uległa jednak znacznym zmianom i stała się systemem bezzałogowym. Usunięto z niej stanowiska załogi, włazy i peryskopy a jej niszę przekonstruowano. Zachowano celownik główny i uzbrojenie w postaci 120-mm armaty gładkolufowej. Teraz jest ono zasilana przez automat ładowania. Na wieży prezentowanego wozu zastosowano też nową głowicę optoelektroniczną dowódcy i zsmu R400 z granatnikiem automatycznym Mk 19, sprzężonym karabinem maszynowym kal. 7,62 mm i ppk Javelin. Granatnik może pełnić rolę środka zwalczania bsl.








