Wiadomości
Podczas sympozjum Surface Navy Association 2026 sekretarz US Navy John Phelan ogłosił plan zatrudnienia przez przemysł stoczniowy ok. 250 tys. wykwalifikowanych pracowników w ciągu najbliższych 10 lat. Ma to być odpowiedź na problemy amerykańskiego przemysłu stoczniowego i próba rewitalizacji tego sektora.

Według Naval Sea Systems Command (NAVSEA) ćwierć miliona stoczniowców ma wynikać z potrzeb budowy tzw. Złotej Floty, zapowiedzianej przez prezydenta Donalda Trumpa. W 2023 potrzeby przemysłu stoczniowego szacowano na jedynie 100 tys. nowych pracowników.
Amerykański przemysł stoczniowy boryka się z poważnymi problemami a braki kadrowe są jednym z najpoważniejszych. Jak podają Amerykanie, aż 25% obecnego personelu osiągnie wiek emerytalny w ciągu kolejnych 5 lat. By ich zastąpić, konieczne będzie masowe organizowanie praktyk, szkoleń, partnerstw lokalnych i przyspieszenia procesów.
Nowe kadry powinny się przyczynić do zwiększenia tempa budowy nowych jednostek, co jest priorytetem US Navy. Tym bardziej z uwagi na realizowane równolegle programy nowych okrętów, które mogą się opóźnić z powodu problemów przemysłu. Wymienić tu można już budowane niszczyciele typu Arleigh Burke Batch III, strategiczne okręty podwodne typu Columbia, wielozadaniowe okręty podwodne typu Virginia, czy nowe fregaty FF(X) i pancerniki BBG(X).








